Mistyka mówiąca „nie”

Tekst będzie zrozumiały w pełni tylko przez mistyków, a więc wąską grupę społeczną. „Mistyczny”[μυστικός] pochodzi z greckiego słowa μύω-„zamykać/ukrywać się” i powiązany jest z misteriami [μυστήριον], tajnymi rytuałami przeobrażenia istoty ludzkiej w Absolut, poprzez śmierć/zmartwychwstawanie[wyznawcy mitycznego ιησου χριστου {Jezusa Chrystusa} to kolejne {słabsze}wcielenie misteriów greckich/sumeryjskich/egipskich].

Czyli mistyk[osoba chroniąca wiedzę o Absolucie przed profanacją ] ma ukryty system wartości zrozumiały dla jego percepcji poprzez wtajemniczenie, bezpośrednio dane z łaski/przeznaczenia Absolutu.  Ludzie poza tym zrozumieniem, „oceniają książkę po okładce”, czyli albo mówią że nic nie wiedzą o mistyce[słuszne{agnostycy}], albo są plotkarzami i często agresorami[niesłuszne i karygodne].

Słowo „Nieskończoność” zawiera w sobie „nie”, a w nieskończoną Takość[तथता{tathatā}] właśnie przenikamy poprzez negację fałszu, jak głoszą starożytne „Upaniszady”[उपनिषद्] z około 10 wieku przed naszą erą: „नेति नेति- neti neti[nie_to , nie_to{Absolut nie jest tym(ludzkim wyobrażeniem/światem/bogiem)}]”.

„Niedualna” nauka z Indii[अद्वैत वेदान्त {advaita vedānta}], powstająca w otoczeniu legendarnego Adi Śankara[आदि शङ्कर]w 8 wieku naszej ery, w oparciu o „Upaniszady”, wskazuje że: जगत मिथ्या ब्रह्मा सत्यम -Jagat mithya Brahma satyam [idący_świat pomyłką , Brahman byciem_tego_co_jest ].”[koniec]

Co daje: „świat jest wyobrażeniem, tylko Absolut jest realną rzeczywistością”. [koniec]

I atman[najgłębsza istota człowieka] to Brahman[Absolut] jak pisze w utworze „wiweka cudamai” : „jivo brahmaiva naparah” [żyjący{człowiek} i Brahman jest_bez_różnicy]

Upaniszad Czhandogja 6.8.7: „aham brahma asmi [ja Brahman jestem].”[koniec]

Upaniszad Bṛhadāraṇjaka 1.4.10: „अहं ब्रह्मास्मि -aham Brahmāsmiti [ja Brahmanem].”[koniec]

Mówiąc prościej: „ja jestem Absolutem, a świat [z mym ciałem i umysłem] jest projekcją[wyobrażeniem]”.

Widzimy więc, że mistyka niedualna jest tak stara, jak ludzka myśl [uwieczniona na piśmie{nie licząc pism sumeryjskich, nie opisujących tego typu zagadnień} ], gdy w rożnych wiekach, w różnych społecznościach, doznawało się poznania uniwersalniej prawdy o Jedni i iluzji nie-jedni.

Uniwersalny nie-dualizm[brak dwóch{jednia}] łączy się między innymi z filozofią buddyjską .

W książce „Mahamudra”, buddysty Gendyna Rinpocze[Wydawnictwo „A”, Kraków 2004] czytamy: „zaciera się granica pomiędzy przedmiotem a podmiotem, aż do chwili, w której nie ma już medytacji ani medytującego. Doświadczenie nierozdzielności medytacji i medytującego prowadzi do niedualizmu. Jest to chwila , gdy doświadczenia ustępują miejsca autentycznemu urzeczywistnieniu i w umyśle pojawia się pierwotna mądrość głębokiego wglądu(…)Rozpoznajemy, że cały wszechświat i wszystkie zamieszkujące go istoty, które zazwyczaj uważamy za istniejące na zewnątrz nas, nie istnieją w rzeczywisty, oddzielony od nas sposób. Choć przejawiają się pod różnymi formami, są jedynie aspektami naszego umysłu.Wszystko, co się przejawia, to jedynie iluzoryczne przejawy naszego własnego umysłu. Rozpoznajemy więc, że esencja wszechświata, istot i naszego własnego umysłu to nierozdzielna jedność. To urzeczywistnienie nazywane jest jednym smakiem każdej rzeczy.”[koniec]

Słowo „nirwana”[निर्वाण] znaczy

„z dala -powiew/wywianie/zdmuchnięcie/zgaśnięcie”

[nir-wana jako słowo, składa się z przedrostka ni{r} „na zewnątrz” i rdzenia wa{na} „powiew”]

i chodzi o zdmuchnięcie/usunięcie zaćmionego umysłu/świata zwanego jako „maja”[माया], czyli cień, iluzja, złuda.

Zdmuchnięcie dlatego, że iluzja nie jest fajna i dobra.

Czyli za nie mistyczne można uznać kreowanie w wyobraźni „miłego światka”[na przykład śnieżnobiałych baranków na łączce], na skutek czego do światka/ ludzkiego umysłu mocno się przywiązujemy i Absolut słusznie niszczy tą szkodliwą iluzję przez choroby, starość i śmierć[choć u mistyków na misji danej przez Absolut, często mniej niszczy, dając mniej chorób, poprzez mądrość jak dbać o profilaktykę zdrowotną ].

Gdyby ta „fajna iluzja świata” miała trwać wiecznie[po zniknięciu chorób, starości i śmierci], po czasie okazałaby się dla świadomości wieczną nudą i skrajnie trywialnym doświadczeniem oznaczającym nie do wytrzymania ból zakłamania i koszmarnego oddzielenia od Prawdy Absolutu. Tylko Absolut[Najgłębszy Wymiar, pra-zasada z której się wyłonił świat] jest „ładny” i „dobry”, więc medytacyjne przeniknięcie do Najgłębszego Wymiaru przez zasłonę umysłu-światka to jedynie słuszna mistyka[gdy ludzkie myśli przestaną panować mentalnie, wówczas świat materialny który jest wytworem myśli też zniknie{zostanie zdmuchnięty(nir-wana)}, bo nie ma świata, a jest myśl tworząca z mocy Absolutu iluzję świata].

Nie znaczy to, że przed nirwaną musimy wymuszać w wyobraźni świat jako horror[choć zachłannym bogaczom, to by się może czasem przydało dla ogłady], ale że powinniśmy postrzegać prawdę o znikomej i parszywej iluzji światowej, nie wikłając się w nią za bardzo emocjonalnie, gdyż inaczej[gdy jesteśmy bez dystansu] „dżungla” świata nieraz zrzuci z nas „różowe okularki” i będzie to lekcja od Absolutu, by tylko Absolut kochać ze wszystkich sił, a świat traktować jako chwilowy odpad[mignięcie kłamstwa dla świadomości], tak jak go Absolut faktycznie tworzy.

A tworzy „brzydką larwę”, która dopiero jak dojrzeje przez śmierć[zagładę] i stanie się „motylem”[Najgłębszym Wymiarem poza czasem], nabiera realnej wartości, stając się Bytem w spełnieniu.

W obecnym świecie faktycznie większość ludzi to nikczemnicy, wrogo nastawieni do prawdy/mistyki i na ludzkim poziomie nienawidzą oni Absolutu i poniosą oni tragiczne konsekwencje za swe czyny, co kreuje nie za ciekawy widok wielopokoleniowego przekleństwa i globalnego cierpienia.

Świat[bez pośmiertnego rozwinięcia] jest mistycznie brzydki, ale jego skutek piękny[jak kwiat lotosu z nasionka], a my włączeni w odwieczny Absolut, radość mamy z Najgłębszego Wymiaru, a nie ze świata-który jest zaledwie skrzywioną iluzorycznie nieskończenie małą cząsteczką Absolutu, nie mogącą dać świadomości satysfakcji życiowej, a raczej świat[materio czas] wydaje się być obarczoną bólem koszmarną projekcją .

Zatem głoszenie „pozytywnej energii” jako rzekomo mistyka doskonała, jest błędem i marketingiem sprzedającym kłamstwo. W kreacji mamy czarne i białe i równowaga musi być zachowana dla „TAK” i dla „Nie”.

Ludzie żyjący powszechnie w cywilizacyjnej depresji, chaotycznie uciekają od swego patologicznego stanu , i chorzy mentalnie gonieni strachem , wpadają w skrajność „pozytywnego myślenia”, co gubi ich poprzez niedostrzeganie problemów i nie rozwiązywanie ich. Są utopistami życiowymi skazanymi na porażkę, obcinając życie o aspekt „nie” i po czasie samo oszustwa, depresja powróci i ich wyniszczy.

Lepiej się uspokoić i widzieć świat taki jakim jest i przebić się przez świat do siebie samego, którym się Jest poza światem[NIE], jako Absolut-Jednia-[TAK].

undefined

undefined

Absolut jest kojarzony metaforycznie ze słońcem[TAK], a ludzie Absolutu ze słonecznikami/motylami/lotosem, będąc poza „Nie”-iluzją świata[dlatego używa się metafory z kwiatem lotosu, który pływa po wodzie{świecie}, ale w środku jest czysty i suchy{nie uwikłany w zło świata ogarnięty wszechobecną Wszystkością }].

Sumując, najgłębszym szczęściem i dobrem jest tylko nasze Ja-Absolut, a świat jest nieskończenie małym dobrem. Oczywiście, w ramach prawa konsekwencji za czyny, należy w świecie[złudzie] czynić dobro i tępić zło, tak by sprawiedliwość panowała, na tyle ile to możliwe[na ile Absolut kreuje]. Czynimy „małe dobro”, ale spoglądamy na to z Absolutu, dzięki czemu „małe dobro” nie ma tylu skrzywień ludzkiego fałszu. Używając „nie” i „tak”, poprzez samokrytykę usuwamy[przed nirwaną] w sobie zło , by oczyszczeni i zjednoczeni w Absolucie, czynić w złudzie faktyczne dobro[z inspiracji Absolutu] i przekazywać pozytywną energię dla wspierania dobra i „negatywną” dla obrony słabszych i pokrzywdzonych, by czynniki zakłócające symbiozę społeczną , zostały czasem usunięte.

Mistyk jest człowiekiem walki, a nie lalusiowatym „hipisem” z rozmytym frazesem „miłość i pokój” i zakamuflowaną akceptacją zła.

Duchowy magik-krętacz mimowolnie uznaje krzywdę innych istot za „pozytywną energię”, skoro wszystko ma być tylko „pozytywne”. Jest to skrzywienie wartości, by brutalną rzeczywistość przerobić w wyobraźni na „różowy światek”, poprzez pranie mózgu, wmawiając sobie „afirmacje”[to typ duchowości promowany przez bogaczy, którzy najczęściej krzywdzą świat i nie chcą tego widzieć].

Mistyk mówi „NIE”[i „TAK”] na 100%, bo albo się totalnie zaangażuje w negację iluzji i walkę o Absolut[i Jego sprawiedliwość], albo nic nie osiągnie[wszystko albo nic]. Asertywność[odmawianie{mówienie „nie”}] to jeden z wyróżników drogi mistycznej do „ atma Brahma-nirwany”[zdmuchnięcia złudy by odkryć swoją odwieczność].

Mistyk stanowczo odmawia [między innymi] pracy w korporacjach krzywdzących ludzi, odcina się od propagandy medialnej i państwowej[w tym unika szkolnictwa], piętnuje obłudę kleru oraz demaskuje nadużycia władzy, policji, służby medycznej itd, nie pije alkoholu i nie używa narkotyków[w tym marihuany czy ayahuasca], nie spożywa mięsa i produktów odzwierzęcych[jest weganinem], nie stymuluje się kawą i herbatą , nie nadużywa sfery damsko-męskiej[żyje w celibacie czy monogamii] i znajduje czas na odosobnienie, odmawiając nadmiaru towarzyskich relacji[to pokazuje, że mistyk musi mieć wyraźne powołanie – które jest dla nielicznych i nie pasuje do większości, bo każdy ma inne zadania życiowe].

Ludzie opętani przez wartości ludzkiego świata, chcą osobę mistyczną ustawić według swoich urojeń, co mgło by teoretycznie oznaczać zniszczenie procesu mistycznego[czego oni nie rozumieją na powierzchownym poziomie, a w głębszej psychice są celowymi psujami ściągającymi osobę mistyczną na swój poziom mentalnej zgnilizny}]. Kończy się to konfliktem, który jest tym agresywniejszy, im większy opór wobec mistycznej ścieżki[wtedy walka trwa na śmierć i życie, nie ma kompromisów]. Dlatego mistyka mówi stanowcze „nie”, wobec wszystkiego co uniemożliwia odkrycie tego że :

ja Jest[zawsze] Absolutem, a świat[z ciałem i myślami] okazał się wyobrażaniem.”

Osoba mistyczna jest grzeczna , ale nie zawsze, bo zależy to od zachowania innych[samoobrona jest często obowiązkiem].

~~~~~~~~~~~~~~~~~~

artykuł w PDF : https://megadrive.pl/#/view/file/s9rmpjqaw0bu1ynwjiw3/Mistyka mowiaca2020.11.13.pdf