Lewica przyszłości

Dla mnie „lewica” to empatia, więc funkcjonuje od prehistorii, gdy tylko grupy ludzi pomagały sobie nawzajem, walcząc o równość. „Lewica” to skupienie się na prawach najsłabszych i walka o zniesienie klas, podziału na pana/sługę . Niewolnictwo może przybrać różne formy. Przykładem „klas” była sowiecka okupacja Polski po 1945 roku i podział na partię i lud. Dziś spadkobiercami „Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej”[PZPR] jest „Sojusz Lewicy Demokratycznej” sklejony w jedną szajkę z Robertem Biedroniem[partia „Wiosna”] i Adrianem  Zandbergiem [partia „Razem”], gdy w sumie udają oni „Lewicę”, by zarabiać na lewicowym elektoracie.                                                  

Osobiście odrzucam „czerwoną flagę” i nazwy takie jak „komunizm” i „socjalizm”, ze względu na negatywne skojarzenia ze Związkiem Radzieckim, Chińską Republiką Ludową i Koreą Północną .                          

Mógłbym odrzucić też termin „lewica”, z powodu skojarzeń negatywnych, ale zbyt wiele dobrych elementów jest powiązanych z tym słowem. I dlatego uważam, że powoływanie się na lewicowe wartości jest sensowne, bo tworzy wstępną komunikację skojarzeń z ludźmi, zamiast jakiegoś nowego dziwnego tworu z „kosmosu”. Wiadomo że generalnie nowa lewica odrzuciła leninizm, stalinizm, maoizm i inne fałszywe reżimy. Łączą ją wartości ekologiczne, pacyfistyczne, wspólnotowe i walka o prawa mniejszości, jak i próby usunięcia biedy przez sprawiedliwy podział dóbr, już bez „pana”, który zgarnia większość, pozostawiając 99% ludzkości z niczym .

Prawdopodobnie termin „lewica” mniej więcej wywodzi się z okresu rewolucji francuskiej [1789 roku]. Przed rewolucją  we francuskim zgromadzeniu narodowym, przedstawiciele króla, szlachta, arystokracja i kler rzymskokatolicki zasiadali po prawej stronie sali, zaś po „lewej” politycy żądający przemian społecznych, w tym odpolitycznienia kleru i wprowadzenia aktywnego udziału całego społeczeństwa w życiu publicznym[od setek lat walczono o to we Francji, gdy władza tłumiła jeden bunt za drugim, ale kropla drąży skałę  ].

   

[powyżej zgromadzenie narodowe we Francji, z lewicą i prawicą ] 

[powyżej rewolucja francuska znosząca wyzysk biednych, na których żerował kler i szlachta]                                                                                                                                       

Gdy podczas rewolucji ograniczono władzę kleru i szlachty oraz dano prawa najbiedniejszym, termin zaczął odnosić się do tego typu ugrupowań, zwanych „lewicowymi”, działającymi w opozycji do „prawicy” wiązanej z kapitalizmem, nacjonalizmem, ciemnogrodem, tradycją[setek lat] i klerem.                                                                                     

Łacińskie/francuskie societas/socialis/socialisme/socjalizm

[towarzyskie/społeczne/wspólnota]

to wieloznaczne pojęcie, odnoszące się do filozofii społeczno-politycznej rozwijanej po rewolucji francuskiej we Francji, postulującej upowszechnienie świadczeń socjalnych i poddanie gospodarki kontroli społecznej, poprzez instytucje państwowe, samorządowe lub spółdzielcze. Częścią wspólną większości odmian „socjalizmu” i nowoczesnej lewicy jest odrzucenie obłędu kapitalistycznego, oraz promowanie idei sprawiedliwości społecznej.                                                                                                                             

Do socjalistów/lewicowców zalicza się francuskiego filozofa Henriego de Saint-Simon[żyjącego w latach 1760-1825{twierdził, że należy dążyć do stworzenia nowego społeczeństwa rządzonego w sposób naukowy przez ludzi pracy, bankierów i techników, gdy władza dyktatorska miała spoczywać w rękach fachowców i naukowców odpowiedzialnych za rozwój nauki}],

Pierre’a Leroux, Charlesa Fouriera[1772-1837], francuskiego socjologa Pierre-Joseph Proudhon[1809-1865],

francuskiego historyka Louisa Jeana Josepha Charles Blanc [1811-1882]

 i angielskiego działacza Roberta Owena[1771-1858]. Owen w zorganizowanej przez siebie kolonii robotniczej, uwzględniał potrzeby dzieci robotników i zapewniał im wzorową opiekę i poprawił położenie swoich robotników dzięki budowie tanich i zdrowych mieszkań, podwyżce płac, skróceniu dnia roboczego, urządzeniu szkół, a w swoich pismach domagał się reformy wychowania i stworzenia dla każdego pomyślnych warunków zewnętrznych i twierdził że człowiek jest produktem społecznym, a źle zorganizowane społeczeństwo kształtuje ludzi złych, którzy popełniają przestępstwa.           

[powyżej  Henri de Saint-Simon z Francji]  

  

[powyżej anglik Robert Owen]                                                                         

Celem lewicowców było zbudowanie społeczeństwa bez ubóstwa, gdzie siły rynkowe nie są głównym mechanizmem podziału bogactwa, oraz chodziło o państwo, w którym funkcjonowanie społeczeństwa opiera się na wspólnej własności, wzajemnej współpracy i altruizmie.

Więc lewica to efekt mądrości, przemyśleń, nowoczesności, jako szukanie rozwiązań na poprawę społeczną . A kapitalizm to głupota, bezmyślność, krótkowzroczność, zacofanie, odziedziczone po zdziczałych przodkach[ten system pojawia się na przykład w „Kodeksie Hammurabiego”, co daje ponad 3700 lat głupoty patriarchalnej opierającej się na podziale pan i niewolnik, gdy jeden agresor ustanowił przemocą swoje panowanie nad słabszymi i potem stworzył propagandę mającą uzasadniać ten stan rzeczy]. Lewicowcy to intelektualiści opierający się na empatii, zrozumieniu innych i mądrości, jak ustanowić system generujący mniej ogólnego cierpienia. Kapitaliści to degeneraci pozbawieni uczuć wyższych, manipulatorzy faktami i kłamcy oszukujący samych siebie, stróże zacofania i źle pojętego interesu klanowego, tworząc propagandę oddaloną od rzeczywistości, by utrzymać stan posiadania swojego środowiska.                              

Termin „socjalizm” przypisuje się francuskim filozofom Pierre’owi Leroux i Marie Roch Louis Reybaud.

Dopiero potem pojawili się mali krętacze Karol Marks i Fryderyk Engels[1820-1895], a Józef Stalin[1878-1953] edukowany w szkole cerkiewnej i w seminarium duchownym[śpiewał też w chórze cerkiewnym], to rabuś[na przykład prawdopodobnie 26 czerwca 1907 przeprowadził wraz z innymi Gruzinami napad na transport pieniędzy z jednego z lokalnych banków], chyba prowokator i agent tajnej carskiej policji „Ochrany” i gwałciciel[miał zgwałcić 17-letnią Siergiejewnę Alliłujewę Nadieżdę i przyłapany przez jej ojca zmuszony został do zawarcia małżeństwa]. Włodzimierz Lenin [1870- 1924] i zbój Stalin tylko wykorzystał lewicowe hasełka do siłowego przejęcia władzy w Rosji.  Radziecki stalinizm nie wcielał lewicowych założeń[a był odmianą kapitalistycznego caratu]. Stalinizm był agresywny wobec „lewicy”, mordując jej działaczy.                                                                                                 

Bardziej lewicę wcielała Hiszpania podczas rewolucji społecznej w 1936 roku, potem  kraje skandynawskie i Niemcy w latach 1980-1990, Chile za Salvadora Allende, Kuba Fidela Castro, Wenezuela Hugo Cháveza, czy w 21 wieku Grecja i Nowa Zelandia. Lewicowe postulaty zostały też ciężko wywalczone w Anglii, Francji i innych krajach, gdzie mamy emerytury, zasiłki socjalne, prawa pracownicze, w tym zakaz pracy dzieci, potem równość płci i poszanowanie społeczności LGBT, wsparcie dla wegan, wywalenie kleru katolickiego z polityki  i tak dalej.  

[powyżej hiszpańska lewica podczas rewolucji społecznej w 1936 roku]

                                       

Wizje rozwoju lewicy

są różne.

Według mnie, lewica nie powinna dążyć do zupełnej anarchii, a do struktury polityczno społecznej.                       

Jeśli każdy samowolnie rządzi, to mamy dysonans dążeń ludzkich i efekty będą mizerne[tu sobie poradzą najczęściej silni biali mężczyźni o prostej strukturze umysłowej, którzy wyszarpią dla siebie, co uznają za korzystne]. Przypomina to drużynę piłkarską , gdy każdy chce być solistą i brakuje gry zespołowej. Drużyna niemiecka znana była w 20 wieku z nie ładnego futbolu i … wygrywania, bo byli jednym organizmem.

Gdy ludzie się dzielą , ich talenty są niszczone przez walkę .

Gdy ludzie łączą się w jednym celu, to ich talenty nie dodają się , ale wręcz mnożą [tu zwykła matematyka zawodzi, a wchodzi mechanika kwantowa]. Pokazują to wielkie korporacje , które choć dziś najczęściej szkodliwe , to potrafią dzięki globalnej organizacji[połączeniu sił] skutecznie produkować tanio produkty, często o wiele lepiej niż drobni wytwórcy, nie mający odpowiedniej wiedzy i możliwości [tego akurat można się od korporacji uczyć].

Gdy mądrze zorganizuje się struktury społeczne, to jest realna szansa na usunięcie biedy.

W takim układzie każdy odmienny człowiek [niczym puzzle] współtworzy układankę tworzenia dobrobytu. Musi być balans pomiędzy swobodą jednostki, a realizacją wspólnych zadań dla dobra wszystkich ludzi [szczególnie słabszych], jak i zwierząt oraz środowiska.

Globalne połączenie intelektualne, po usunięciu darwinowskiego szkolnictwa, spowoduje rozwój technologiczny rozwiązujący wiele problemów.

Wtedy darmowa niewyczerpana energia elektryczna, będzie pochodzić tylko ze źródeł odnawialnych.

Produkcja ubioru z czasem się całkowicie zautomatyzuje.

Globalne zarządzenie rolnictwem i surowcami ziemi, może wyprodukować dość żywności i innych rzeczy niezbędnych dla wszystkich[inaczej w jednych regionach będzie bieda, w innych nadwyżki]. Powszechny weganizm oszczędzi środowisko.

Ilość „pracy” dziś pojmowanej będzie minimalna [dla około 20% ludzi].

Więc organizacja ludzka w jeden globalny organizm, nastawiony na eliminację biedy, może stworzyć cywilizację dobrobytu wszystkich ludzi na świecie[najpierw trzeba zmieść „stary beton” stróżów patologicznej tradycji – wrogów zmian na lepsze].

Musi powstać jasne prawo, regulujące podstawy życia. Młode pokolenia wychowane w prawach dobrych i właściwych, będą kochały prawo. Kwestia tylko, by stworzyć kodeks etyczny nie służący jak dziś władzy do kontroli umysłów i utrzymywaniu niewolnictwa, ale tak by zagwarantować prawa wszystkim ludziom.                                                                      

Wyobraźmy sobie jazdę samochodem na autostradzie bez zasad [100 wypadków dziennie]. Bez zasad działa też dziki kapitalizm neoliberalny i na skutek tego najgorsi ludzie zgarniają 99% majątku społecznego. Bez zasad to będzie jak na dzikim zachodzie, gdzie prawem był rewolwer i kto celniej trafił w przeciwnika, ten miał rację . Dojrzałą miłością jest uczciwe porządne i sprawiedliwe traktowanie ludzi[bez „pruskiej” dyscypliny, okrucieństwa i braku przebaczenia, ale zarazem bez nadmiernego pobłażania dla przestępstw przeciwko innym], bo to daje im schemat działania korzystny dla nich. Kara to jak ból po wsadzeniu ręki do ognia, tak że rękę dzięki temu wmontowanemu impulsowi kary/bólu w porę można wyciągnąć. Faktyczna sprawiedliwość staje się drogowskazem dla każdego [kar/nagród adekwatnych do czynów z tendencją do aktów łaski i przebaczenia, traktując kary jako smutną konieczność i sposób resocjalizacji a nie zemstę{odrzucając karę śmierci}], by poprzez korygowanie błędów polegających na krzywdzeniu istot, ludzie osiągali wewnętrzne szczęście, harmonijne współżycie z otoczeniem, więc i wsparcie otoczenia. Drogowskazy powodują że droga staje się łatwa i wyrazista, minimalizując tym samym ryzyko wypadków, gdy każdy wie co może a co nie i nauczony sprawiedliwości, trzyma się zasad nie krzywdzenia innych.                                   

Taki kodeks państwa jeśli jest pro ludzki, to nie tylko fakt że dana jednostka nie może czegoś robić innym, ale to działa w odwrotną stronę , inni nie mogą krzywdzić jej i jej rodziny, czyli zdobywa poczucie bezpieczeństwa na zasadzie „nie krzywdzę/nie jestem krzywdzony” i to buduje zaufanie ludzkie prowadzące do zgodnej współpracy, co daje rozkwit społeczny, gdy chce się dobra dla każdego. I wtedy każda jednostka ma dobrze, bo w zasadzie nie ma ktoś dobrze, gdy inni mają źle, bo nierówności tworzą napięcia i możliwości przestępcze.       

Musi panować zasada niedwoistej jedni dobra wspólnego, bo „moje dobro, to nasze dobro” i „gdy wszyscy mają dobrze to i ja muszę mieć dobrze”. Czyli trzeba ludzi wychować na symbiotycznych , co oznacza reformę edukacyjną [zniesienie szkolnictwa obecnego modelu, likwidacja reżimowych mediów i rezygnacja z nauczania kleru].        

Wtedy będzie balans gdy: „jestem wolny i robię co chcę , ale jestem na tyle mądry/empatyczny, by nie krzywdzić swym czynem innych”.

By władze w takim globalnym zarządzie nie zdegradowały się , powinno się stworzyć instrumenty przejrzystości działań władzy, co w dobie Internetu i kamer jest łatwe. Władza składająca się z pasjonatów specjalistów, powinna być rotacyjna, a korzyści materialne żadne, by zgłaszali się ochotnicy mający jedynie pobudki altruistyczne i wizję poprawy dla całego społeczeństwa.                              

Za przestępstwa na wyższych szczeblach władzy wysokie kary[czasem w skrajnych przypadkach nawet kara śmierci].                                                                                

 Wolność kształcenia sprawi, że ludzie nie oszukani propagandą , będą ludźmi patrzącymi władzy na ręce. I z mądrej społeczności nastawionej na dobro wspólne, będą się spontanicznie wyłaniać mądrzy zarządcy[dziś do władzy dochodzą ludzie poziomu tłumu, kradnący i czyniący zło]. Jeśli nie ma wymiernych efektów[sumiennie publicznie rozliczanych], to szybka wymiana ekipy. Duża swoboda powinna być na szczeblu lokalnym[względna anarchia], bo ludzie oddolnie znają swoje problemy najlepiej.

Gdy usunie się pieniądze/system fiskalny w gospodarce opartej na zasobach, wtedy jedynym motywem działania będzie dobro ogólne/wspólne, realizowane dzięki pracy kolektywu[ collectivus to „con”- razem i „legere” – zbierać i znaczy zebraną wspólnotę do rozwiązywania społecznych problemów].                                                                                 

Wtedy nie dbam o „swój tyłek i rodzinki”[egoizm klanowy], ale myślę o innych, o ich dobru, szczególnie patrząc na niepełnosprawnych, starców, dzieci i innych potrzebujących, tak by moje motywy działania gospodarczego były altruistyczne i pobudzające we mnie lepsze cechy osobowe. Gdy każdy pracuje we wspólnocie i realizuje małą cząstkę zadbania o sprawy społeczne , wtedy nie skupia się on tak bardzo na prywatnym materializmie i rzeczach fizycznych, bo nie ma się wpływu na całość realizacji dzieła, przez co powstaje pokora i brak silnego przywiązania do materii. Równocześnie działa się dla ogólnego dobrobytu, co umacnia w ludziach najlepsze cechy i likwiduje się przez to konfliktowość, walkę , wojny i zagładę , oraz znika egoizm, co daje między innymi szansę na uratowanie środowiska od którego zależymy w 100% dopóki nie potrafimy się przenieść na inną planetę .

Ucząc się na błędach, powinno się zorganizować pracę wspólnoty w taki sposób, by nie niszczyła ona indywidualizmu jednostki, robiąc wtedy z niej „trybik martwej maszyny”.

Gdy uwzględni się nieskrępowane talenty z uwolnioną kreatywnością , to wtedy technologia będzie się rozwijać bez przeszkód. Trzeba dać wielką swobodę edukacyjną każdej jednostce i pozwolić jej włączać się do wspólnego dzieła na ochotnika, tak by współudział w kolektywie wynikał z jej chęci i indywidualnych talentów. To jednostka rozumie że sama nie zdziała tak dużo, jak w połączeniu sił z innymi, na przykład w kwestiach rozwoju intelektualnego przy wymianie opinii.                                                          

Czyli wspólnotowe działanie[na przykład dyskutując na ciekawe tematy], nie tylko nie tłamsi jednostki, ale wręcz przeciwnie, rozwija ją .                                                               

 By to osiągnąć , trzeba dać jednostce minimum socjalne, tak by nie przymus[strach przed głodem i zimnem], a chęć kooperacji wspólnotowej była motywem.                               

 I musi być zagwarantowana prawnie całkowita swoboda w sferze mistycznej kreatywności[dlatego trzeba zwalczyć religie nietolerancji opierające się na biblii, Koranie i Wedach]. I będzie zagwarantowana wolność psychiczna i edukacyjna[zniesienie przymusu szkolnego, usunięcie szkolnictwa „pruskiego” i rozwój nowoczesnej edukacji internetowej, podróżniczej i zapewniającej kontakt ze specjalistami-praktykami z różnych dziedzin, oraz zapewnienie środków potrzebnych dla uczących się jak komputer, książki czy instrumenty muzyczne]. Przemoc w rodzinie trzeba zwalczać poprzez usuwanie agresora z domu na inny teren czy czasem więzienie, gdy typ jest niebezpieczny.

Kiedy pozwoli się pracownikom na swobodne działanie, to wytwarza się „sztuka” pracy. „Artyści” na przykład rolnicy pracują z pasją w natchnieniu z pełną kreatywnością i powstają wspaniałe pomysły, innowacje, co powoduje rozwój technologiczny i ogólny. Potem władze [mające specjalistów] muszą wyłapywać pomysły tych wybitnych jednostek, sumować je, rozwijać i udostępniać całemu światu pracy, tak by społeczeństwo globalne pracowało coraz wydajniej i z mniejszym wysiłkiem. Władza sumuje to, co osiągnęli „artyści” pracy. Jedni i drudzy są potrzebni, gdy nie można krępować jednostek, a jednostki nie mogą odrzucać potrzeby władzy. To oznacza, że powinna występować połowiczna[nie całkowita] anarchia, czyli takie życie społeczne , które nie degraduje ludzi do trybików kapitalistycznego molocha.

Powinny być prawa gwarantujące ochronę przed krzywdą, a więc niby krępujące swobodę działania, a z drugiej strony jednostki działające w społeczeństwie i w ramach tego prawa, powinny czuć się swobodnie. Kompromis pomiędzy swobodą , a  zakazami społecznymi musi być stale udoskonalany do końca świata.

Trzeba też usuwać problem bezczynności jednostek, gdy będą mieć wszystkiego pod dostatkiem bez działania. Wychowanie dzieci , pasje, rozrywka, sporty, twórczość artystyczna, różnoraka aktywność społeczna, samo kształcenie, medytacja i tak dalej. By osiągnąć taki stan umysłu, w którym nałogi jak alkohol i narkotyki nie będą już atrakcyjne i odpadną na zawsze.

Tak powinna się rozwijać nowoczesna lewica, bez fałszu i pustych hasełek. Jest to możliwe tylko wówczas, gdy tłum zmądrzeje i zacznie się zmieniać[jedynie w młodych nadzieja, bo „stary beton” jest niereformowalny]. Małą lewicę możemy tworzyć lokalnie, poprzez wzajemne wsparcie.

                          Kapitalistyczna zagłada

Kapitalizm nie może się rozwijać, tylko trzeba go zwinąć, dopóki nie zwinie on planety ziemi.

Politycznie, kapitalizm i neoliberalizm bazuje na oszustwie, gigantycznym zadłużeniu i polityce rabunkowej krajów trzecich[jak Afryka, Indie, Chiny i Ameryka Łacińska], wraz z wojnami o utrzymanie swej pozycji kosztem innych[działania USA, Anglii, Japonii, Australii i Europy wobec reszty świata].

W społeczeństwie kapitalistycznym, każda jednostka, jako rywal musi wyszarpać pieniądze dla siebie i rodziny, z silnym umocnieniem „egoizmu” i najgorszych cech. Im kapitalista jest cwańszy, tym lepiej sobie radzi na rynku. Ta walka o pieniądz angażuje psychicznie człowieka tak mocno, że zatraca się w materializmie i głupieje[20% Polaków ma kłopoty psychiczne].                                                                                                      

Prywaciarz staje się „zwierzęciem biznesu” i nie ma zasad poza jedną :

„kasa ponad wszystko”.

A wtedy mały biznes staje się lepszy, jeśli się powiększa, bo staje się przez to silniejszy od innych. I tak po czasie tworzą się więksi i coraz więksi, aż mamy to co jest, gigantyczne korporacje nie płacące podatków[raje podatkowe i ulgi państwowe] i 99% biedaków.

Konkurujący biznes z powodu swej energetyki i żywiołu ucieka od zasad i regulacji, chcąc nie chcąc, przemieniając się w dziki neoliberalny kapitalizm, podobny do praw hien zagryzających słabszych i pożerających to co jest możliwe.

W biznesie dominują „rekiny pożerające mniejszych”, gdy kapitalizm jako skutek wychowawczy dla społeczeństwa, masowo produkuje ludzi martwych mistycznie, chorych psychicznie, przebiegłych, kłamliwych, zaślepionych chciwością , samolubnych, bezwzględnych, kryminalnych, traktujących innych przedmiotowo/liczbowo. Sprawiedliwość i etyka dla kapitalistycznych elit to tylko hasełka marketingowe wykorzystywane w reklamach telewizyjnych, by oszukiwać tłumy. I tacy ludzie rządzą światem, prowadząc świat do zagłady ekologicznej i nuklearnej.

Promowany też jest „wolny rynek” bez nadzoru państwa.  I wytwarza się eldorado dla ludzi pokroju Marcina P. z Amber Gold, który okradł 19 000 ludzi na około 850 milionów zł.  Oraz bezkarnie mogą działać tacy ludzie jak Leszek Pękalski znany pod pseudonimem „Wampir z Bytowa”[polski gwałciciel i zabójca], czy Mariusz Trynkiewicz zwany „szatanem z Piotrkowa”[polski seryjny morderca i przestępca seksualny, nauczyciel wychowania fizycznego, który został skazany za zabójstwo czterech chłopców].

Etyka kapitalisty opiera się na egoizmie i głupocie. Twierdzi on, że tylko ten kto pracuje, ma prawo do życia, a leń musi zdychać[ „Arbeit macht frei” – praca czyni wolnym].                

 Co oznacza, że dziś to roboty i komputery powinny dostawać zarobek i korzyści ekonomiczne, a ludzie powinni być z niczym, skoro są wyręczani[zamiast wysłać maila do kolegi, idź do niego pieszo przekazać mu swoje słowa]. Słońce i przyroda produkująca żywność powinna dostawać zarobek, a nie że ludzie na tym „pasożytują”. Naukowcy od prehistorii którzy wytworzyli technologię powinni mieć stawiane złote groby, a nie że teraz korzystamy za darmo z ich rozwiązań.                                                                            

Takie myślenie to utopia umysłowa ze średniowiecza/starożytności[Sumer].           

Faktycznie, człowiek, w tym prywaciarz mający jakieś możliwości do pracy[które dostał od społeczeństwa{inne w Szwecji, inne w Bangladeszu}], powinien być wdzięczny za ten dar i prowadzić społeczeństwo do równego podziału dóbr, nie według pracy czy zasług, ale na podstawie realnych potrzeb, zwracając się przede wszystkim w stronę dzieci, starców, niepełnosprawnych, dbając o środki na sztukę i rozwój intelektualny powodujący poszerzenie horyzontów poznawczych, empatię i na skutek tego nowoczesne rozwiązania technologiczne, co doprowadzi całe społeczeństwo do wzrostu. I to ostatecznie również jemu da korzyść, bo nie jest on samodzielną „wyspą” i w społeczeństwie biednym = rabującym = bandyckim i on jest zagrożony przemocą i konsekwencjami zniszczenia środowiska.

Problem kapitalizmu jest rozpoznany od co najmniej 150 lat[pisał o tym Piotr Kropotkin{1842-1921} i inni], jako archaiczny system łajdaków[wywodzących się z ludów podbojowych{Sumerów, Babilończyków, Asyryjczyków, Persów, Fenicjan, Greków, Rzymian, Indo-Europejczyków, Mongołów, Turków, Arabów, Japończyków}] tworzących mafijne kliki,  paraliżując zdobycze cywilizacji, tak by rozwój technologiczny nie wpłynął na poprawę życia większości ludzi, a zamiast tego rządziła nami ograniczona grupa bogaczy, mająca na celu utrzymać swoje bogactwa za cenę naszego zdrowia i życia. Od ponad 100 lat nasila się rozwarstwienie społeczne, sztywny podział na posiadaczy nadmiaru i nadmiar biedaków. Pewne kraje, jak USA, poprawiły finansową pozycję dużej części[80%] swych obywateli tylko dlatego, że okradają cały świat z surowców i siły roboczej i żyją na gigantycznych długach, oraz w ramach „drenażu mózgu”, wychwytując naukowców z całego świata[w tym zbrodniarzy Hitlerowców], stworzyli nowoczesną technologię pracującą w dużej części za nich. Ale życie w takim państwie jest bogatym koszmarem[zgniły klimat i wojna za wojną ].

                                Kapitalizm i lewica

Trzeba się zastanowić jaki jest człowiek: czy lewicowy, czy kapitalistyczny?

Kapitalistyczne są komary, bo samica znosi jajka i na tym jej rola macierzyńska się kończy. A ludzie od małego są zdani na całkowitą opiekę rodziców, będąc „lewaccy” od początku. Potem te zależności dalej występują , ale kapitalizm w dziki sposób niszczy te ludzkie bytowanie, starając się z człowieka zrobić egoistyczną kreaturę , dbającą o siebie na podstawie „pracy” i zasług[lub… spadku po rodzicach]. I tak w człowieku tworzy się dysonans, gdy w rodzinie i u przyjaciół stara się być lewicowy, a poza tym zamienia się w kapitalistyczną bestię „walczącą o rynek”.

Jeśli w kapitalizmie część[10%] cwaniaczków zagrabi pracę dla siebie i korzyści ekonomiczne z tego płynące, a innych samolubnie zignoruje, to stworzą się napięcia społeczne prowadzące do agresji, walk i wojny, czyli w 21 wieku nuklearnej i ekologicznej zagłady.

Społeczeństwo przypomina łańcuch rowerowy, który jest tak silny, jak jego najsłabsze ogniwo. A kapitalizm osłabia/wyklucza większość społeczeństwa, prowadząc je do zniszczenia.

Czyli szukanie „lewicowych” symbiotycznych rozwiązań to ostatnia droga ratunku.

artykuł w PDF https://megadrive.pl/#/view/file/fxaukjc5w07ygqp0zbir/Lewica przyszlosci 2020.11.12b.pdf

ze względu na szacunek do czytelnika, akceptuję tylko komentarze zgodne z charakterem tego bloga[proszę czekać nim zatwierdzę , bo nie zawsze jestem w Internecie]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s