Zawiść wytwarza biedę

                                              

Dlaczego Polacy są ubodzy od setek lat ?

Stare porzekadło mówi, że zgoda buduje, a niezgoda niszczy.

Skutkiem zniszczenia jest bieda. Niezgoda bierze się między innymi z zawiści i chciwości. Polacy znani są z tego, że jeden drugiego by zabił z zawiści[co widać szczególnie na emigracji, gdy dla Polaka największym wrogiem jest… drugi Polak].

Stare pokolenie Polaków mające ciężkie życie, powinno zrobić wszystko, by młodzi takiego losu nie mieli, skoro sami doświadczyli minusów i wiedzą jakie to złe.

Ale tu widać inną cechę , czyli zawiść i chęć ciągnięcia młodych na własne dno, zgodnie z mentalnością: „skoro ja miałem źle, to dlaczego inni mają mieć dobrze?”[koniec]

Polki wykrzykują w szale: „skoro ja musiałam ciężko pracować i wychowałam trójkę dzieci, to dlaczego ci którzy nie pracują , mają pobierać zasiłki socjalne na dzieci[500+] i matki nigdy nie pracujące mają pobierać matczyne emerytury jeśli wychowały czwórkę dzieci[mama 4+]?!!!”[koniec]

Polacy chcą więc równać do dołu, a to oznacza zejście do hitlerowskich obozów koncentracyjnych, bo skoro ktoś musiał tam podczas okupacji ciężko pracować za kawałek chleba, to dlaczego inni mają mieć lepiej.

Niektórzy próbują swoją dziką zawiść sprytnie uzasadniać tym, że Polski nie stać na świadczenia socjalne jak kraje zachodnie, więc nie powinno się dawać pieniędzy dzieciom bezrobotnych . Błąd tego rozumowania leży w tym, że Polska może dawać mniejsze, ale nie żadne świadczenia[w 2020 roku na zasiłek 500+ wydawało się rocznie ponad 40 miliardów zł, przy budżecie 430 miliardów zł].

Na pewno też trzeba dawać więcej pieniędzy najbiedniejszym[odbierać zasiłek 500 zł + bogatszym] i kontrolować czy pieniądze trafiają do dzieci, oraz czy nie ma patologii jak alkoholizm.

Inni bezczelnie utrzymują że bezrobotni to jedynie alkoholicy przepijający zasiłek 500+. Ktoś kto przepija 500 zł i nie pracuje, ten w mig zagłodzi swoje dziecko i wyląduje w więzieniu i patologia alkoholizmu częściej występuje u pracujących, bo mają oni za co pić[czyli według tej partackiej zasady to „pracującym trzeba odbierać 500+, skoro są u nich pijaki”].

Taniej i łatwiej obecnemu rozwiniętemu technologicznie państwu wydać pieniądze na zasiłki socjalne, nawet jeśli część tych pieniędzy będzie zmarnowana choćby na alkohol, niż spychać biedniejszych do wyzysku, szarej i przestępczej strefy, gdzie straty finansowe są potężne.

Deficyt dla budżetu państwa powodowany przez pracę „na czarno” w nielegalnej bez podatkowej „szarej strefie”, Państwowa Inspekcja Pracy oszacowała w przybliżeniu na 9 miliardów zł w 2016 roku , przy ponad 600 0000 nielegalnych pracownikach. Inni uznają , że ponad milion [10%-20%] pracuje nielegalnie w Polsce. Około 150 miliardów zł [14 %] polskiego PKB może powstawać w  „szarej strefie”[w socjalnej Szwecji to tylko 3% PKB]. Daje to straty na poziomie 30 miliardów zł.

Biedny Polak by nie zdechnąć z głodu, musi przyjąć każdą pracę . A że prywaciarze to z reguły cwaniaki i kombinatorzy, to omijają system podatkowy i polskie prawo pracownicze[nakazujące płacę minimalną {w 2020 roku około 1877 zł netto miesięcznie}], wyzyskując ludzi „na czarno”[płacąc im czasem po 500 zł na miesiąc] i kłamliwie biadoląc, że to z powodu nazbyt wysokich obciążeń podatkowych i wygórowanej płacy minimalnej[z powodu chciwości kłamią w żywe oczy, by jak najwięcej wycisnąć z pracownika i jeszcze nie zapłacić ani złotówki, gdy nakręcani „pozytywnymi afirmacjami”, że będą bogaci i „aspirując do wysokich standardów”, w praktyce by to osiągnąć, nie cofną się przed żadnym łajdactwem, sami siebie zwodząc i uciekając od tego kim są ].

Wyzysk powoduje szybką utratę zdrowia, a służba medyczna i renty kosztują fortunę [jeden z powodów zadłużenia obecnej Polski{rocznie służba zdrowia pożera ponad 95 miliardów zł, czyli 2500 zł na Polaka i mamy ponad 800 000 rencistów i w 2018 roku na renty z tytułu niezdolności do pracy wydano 16 483 473 000 zł i na emerytury 29 371 198 000 zł}].

Utrzymanie licznej policji, sądownictwa, więziennictwa, w przestępczym społeczeństwie, to kolejne gigantyczne koszty.

400 sądów powszechnych, rejonowych, okręgowych i apelacyjnych, kosztowało w 2020 roku około 9 miliardów zł, a na całość wymiaru sprawiedliwości z prokuraturą  wydano około 15 miliardów zł. Policja w 2020 roku kosztowała 10 miliardów zł.

Szacunkowa liczba osób kontrolowanych przez polskich kuratorów sądowych wynosiła w 2018 roku 550 000 Polaków, z czego 250 000 osób było związanych z pionem karnym[najwięcej w Europie]. W zakładach karnych w 2016 roku przebywało około 72 000 osób i dodatkowo 6 000 Polaków w Holandii, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Według innych danych, osadzonych bywało około 81 000, a oczekujących na osadzenie kolejne 30 000 i co roku w Polsce zakłady karne opuszczało około 90 000 skazanych. Jak podawały media w 2017-2020 roku , według danych Rady Europy, najwięcej więźniów w przeliczeniu na 100 000 mieszkańców jest w nie socjalnej Rosji [430], Gruzji [250], Azerbejdżanie [230] i Litwie[220], potem w Polsce mamy 194 [z kosztem 3200 zł na miesiąc za jednego osadzonego średnio na 11 miesięcy w przepełnionych więzieniach{co daje rocznie przy ponad 70 000 więźniach 3 miliardy zł}], a najmniej osadzonych mamy w mocno socjalnej Islandii [47], Finlandii [51], Holandii [54], Danii [56] i w Szwecji [58]. Przykładowo po 2005 roku w Wielkiej Brytanii, Polacy przodowali w rankingach zagranicznych przestępców. Według raportu komisji spraw wewnętrznych angielskiej Izby Gmin, w 2016 roku około 983 Polaków odbywało karę w brytyjskich więzieniach, co stanowiło największą grupę obcokrajowców[potem Irlandczycy 764 i Rumuni 635 osób]. Według danych niemieckiego resortu sprawiedliwości z 2019 roku, najwięcej obcokrajowców w niemieckich więzieniach to Polacy. Przedsiębiorcy w Polsce odnotowywali co roku około 5 miliardów złotych strat z powodu kradzieży towarów w sklepach, napadów i kradzieży z włamaniem. W 2010 roku stwierdzono ponad 200 000 kradzieży. Polacy okradają też swych pracodawców, gdyż zarabiają za mało i według niektórych danych kradzieży w miejscu pracy dokonało 87% mężczyzn.

Gdyby więc poprawić stan polskiego społeczeństwa, nie niszcząc masowo psychicznego i fizycznego zdrowia przez wyzysk i zmniejszając przestępczość oraz szarą strefę , to oszczędziło by się ponad 60 miliardów zł rocznie.  Jeśli by te pieniądze zainwestować w zabezpieczenia socjalne Polaków, szczególnie dzieci[czyli na 10 milionów biedniejszych Polaków, dało by to 500 zł miesięcznie], to w przyszłości zaowocowało by to znaczną poprawą moralną Polaków i spowodowało by oszczędności rekompensujące z nawiązką zasiłki socjalne. Oczywiście korzyści[z legalizacji i resocjalizacji obywateli] z czasem można liczyć w setkach miliardów zł, gdyż mądre społeczeństwo rozwija się technologicznie i gospodarczo. Przy 200 miliardach zł rocznie, mamy „bezwarunkowy dochód podstawowy”[pieniądze na podstawie obywatelstwa dla każdego] na poziomie 400 zł miesięcznie dla każdego Polaka. Bo to że żyło by się lepiej w bezpiecznym państwie, to oczywiste, a to 100 kroć ważniejsze niż system monetarny.

A przepijanie pieniędzy socjalnych można skutecznie ograniczać, skoro pieniądze są wypłacane za pomocą karty kredytowej i wystarczy skomputeryzować i zdalnie kontrolować miejsca sprzedaży alkoholu, oraz część środków wypłacać w postaci talonów żywnościowych i opłacać mieszkania automatycznie, wdrażać skuteczne terapie anty alkoholowe, lub wymyślić coś lepszego, by koronny argument o przepijanie środków socjalnych stał się iluzją [przykładowo, zamiast wręczać gotówkę 500+, można realizować opłaty czynszowe za mieszkanie, prąd i gaz w tej kwocie].

Równocześnie należy wychowywać młodzież w taki sposób, by miała atrakcyjną rzeczywistość i nie musiała uciekać w alkoholizm i narkomanię , a wsparcie państwa wykorzystywała na samo edukację i wewnętrzny rozwój, dzięki czemu powstaną wybitne jednostki wyciągające społeczeństwo w nowe obszary symbiotycznej organizacji, gdzie mądrość i rozwój technologiczny rozwiąże wiele problemów obecnego świata.

To bieda i krzywda[jak obecne szkolnictwo „pruskie” i okrutny rynek pracy, czy przymus zabiegów medycznych i systemowe prześladowania mniejszości] rodzą największą patologię [w tym alkoholizm], a rozwój i wychowanie ludzi w altruizmie, bezinteresowności, dobroczynności, nadaje sens życia przekraczający przyjemności uzyskane z nałogów.

Poprzez symbiozę społeczną należy wydobyć z ludzi to co najlepsze i tępić prawnie to co najgorsze, i wtedy osiągniemy najwięcej ile się da.

Wrogowie świadczeń socjalnych[często płatni trolle wysyłani przez bogaczy nie chcących płacić podatków] stosują też inne wykręty i wymówki, by drobny zasiłek na dziecko[500 zł starczy na pieluszki i niewiele więcej] zabrać ludziom którzy bez pracy, są często najbiedniejszym elementem społecznym.

Nie podejmowanie pracy może wynikać z miliona przyczyn, jak chęć zajmowania się profesjonalnie swym dzieckiem poprzez edukację domową . Powodem bezrobocia jest często brak dobrych ofert pracy, słaby organizm, kłopoty zdrowotne[w tym psychiczne{włączając nałogi}], mała energia życiowa, zajmowanie się sztuką /mistyką /nauką , czy opieka nad dziećmi i domem[praca na rzecz rodziny], zdobywanie kwalifikacji i ogólny rozwój intelektualny itd.

Skąd zatem ta zawiść niszcząca wsparcie nie tylko dla dzieci i osób starszych, ale też goni się artystów i filozofów do łopaty[czy parszywej chałtury i rozrywki], by „darmo chleba nie jedli”?

Wielu Polaków ma zaprogramowaną od pokoleń przez władzę i szlachtę mentalność średniowiecznego chłopa którego sensem życia jest „bycie wołem roboczym” i pilnowanie by inni „wołami roboczymi byli”,  oraz obecnie kto skończy studia ma być nadzorcą i „poganiaczem wołów roboczych”.

Taki naród jest w stanie wygenerować tylko dwie główne klasy społeczne

1)niewolników i

2)magistrów = dozorców niewolników[nową szlachtę].

A biedny niewolnik musi mieć swojego pana i „usłużna” polska klasa polityczna w zamian za gigantyczną korupcję[„targowicę”] sprzedaje Polaków krajom trzecim jak USA czy Niemcy i Polacy harują na zasiłki socjalne bogatych krajów.

Niewolnik jest głupi i łatwo go wyzyskiwać.

Jak napisałem, Polacy nie szanują niezależnej inteligencji[profesorki nie są z reguły inteligencją ,  ale ludźmi którzy pokończyli mało inteligentne szkółki dla zdobycia stanowisk].

Niezależnych artystów, mistyków, filozofów czy wynalazców uznaje się za nic nie warte pasożyty i sekty. A to oni budują mądrość i wiedzę jak żyć lepiej i jak nie być głupim niewolnikiem wyzyskiwanym obecnie na zasadach neo-kolonialnych[mistyka i sztuka bardzo wzmacnia kreatywność, która jest niezbędna w tworzeniu nowych pomysłów rozwijających technologię i budowaniu korzystnych struktur społecznych].

Zawiść polska niszcząca inteligencję i solidarność, jest właśnie tym, co nas odróżnia od Niemców i Skandynawów, którzy myślą o biednych rodakach i wspomagają się jak mogą i tak po czasie nawet z największej biedy generują bogactwo i symbiozę społeczną .

W Niemczech od wieków, artystów się bardziej wspierało i szanowało inteligencję .

W USA wiedza i inteligencja niezależnych wynalazców rozwinęła technologię pozwalającą zbudować imperium.

A Polacy wygryzający się nawzajem i ogłupieni przez „pruskie” szkolnictwo, media i kler, generują tylko biedę i konflikt, będąc od ponad 1000 lat tanią siłą roboczą Europy i  rynkiem zbytu dla nadwyżek produkcyjnych, oraz darmowym wojskiem[wysyłanym obecnie na „misje” NATO{dbające o pieniądze międzynawowej finansjery}], potem tereny polskie służą za nielegalne śmietniska odpadów nuklearnych, uprawia się wariacką turystykę pornograficzną , testuje leki na biednych, jak i kupujemy obligacje[długi] państwowe bogatszych krajów[za co potem realizuje się tam zasiłki] i zarazem bogatsi Polacy jako prywaciarze wyzyskują swych rodaków ponad miarę .

Tym jesteśmy od setek lat[skandynawska, niemiecka i rosyjska zależność, zabory, okupacja niemiecka i republika radziecka i po 1989 roku neo kolonia USA/międzynarodowej finansjery].

Powyżej fragment ewangeliarza cesarza Ottona III[żyjącego w latach 980-1002] na którym widać jak cztery prowincje podległe cesarstwu niemieckiemu czyli Sclavinia[w tym Polonia], Germania, Galia i Italia składają hołd Ottonowi.

Nazwa „Polska”[Polonia] mogła być nadana przez Germanów[cesarzy Ottonów], którzy w swej prowincji Sclavinia[Słowian] mieli „polan”, czyli parobków rolnych pracujących na „polach” uprawnych.

 

Nic nie dzieje się przypadkiem, ale wynika z konkretnych działań które naród polski[ „wołów roboczych”/„parobków{montowni}Europy”] w większości wykonuje.

 

Przytoczę tu wypowiedzi z Internetu o matkach które wychowały 4 dzieci i rzekomo jako leniwe[praca przy dzieciach to „nic nie robienie”] mają dostawać emeryturę[mama 4+] mimo iż nigdzie nie pracowały, gdy niejaki „kawon” wrzeszczy [2019-02-15]: „Wszyscy emeryci złożyli się na te 4+. Nam zabrali żeby dodać paniom które nie trudziły się pracą zawodową .”[koniec]

„realista”[2019-02-16]: „Kolejny manewr…kosztem płacących składki ZUS . Według nich rozkładanie nóg to też praca!!!! Inne matki wychowywały i pracowały a tym samym płaciły sobie ZUS , podczas gdy inna klepała dzieci. Precz z 500+ i emeryturą .”[koniec]

„zbyszek” [14-03-2019]: „jak można dać matkom , którym nie chciało się pracować a tym którzy pracowali i mieli 4 i 5 dzieci to nic, to jest niesprawiedliwe.”[koniec]

„bs”[14-03-2019]: „mam 61 lat i wychowałam 4 dzieci. Blisko 30 lat temu zostałam sama z 4 dzieci. Przez te lata prowadziłam działalność gospodarczą i zawsze na czas opłacałam składki. Wcześniej pracowałam krótko ze względów oczywistych. Otrzymam do ręki niespełna 1100zł emerytury. Po sąsiedzku mam 30-letnią kobietę też z 4 dzieci. Nie pracuje. Z GOPS otrzymuje wszelkie możliwe środki. Ona otrzyma emeryturę niemal taką jak ja.”[koniec]

 Potem absolwent „Akademii Teologii Katolickiej” Jan Grabiec z prawicowej partii „Platforma Obywatelska” powiedział między innymi w rozmowie z Super Expressem w 2018 roku: „Jeśli ojciec z matką nie pracują a utrzymują się tylko ze świadczeń socjalnych, to jest to problem. Nie może być tak, że obydwoje nie pracują , bo w takich przypadkach 500 + jest szkodliwe(…)Ograniczać 500+ można tylko wtedy, gdy ktoś nie chce pracować mimo, że ma taką możliwość.” [koniec]

Milioner Janusz Korwin-Mikke z prawicowej partii „Konfederacja Wolność i Niepodległość” stwierdził: „musimy zniszczyć pojęcie równości(…)ludzie muszą wiedzieć, że równość jest zła(…)Kapitalista ma wyzyskiwać pracownika, by wydusić zeń jak najwięcej pracy, a jak najmniej mu zapłacić(…)[starcy bez oszczędności] będą żebrali pod kościołem, taki żebrak pod kościołem to jest wspaniała rzecz(…)człowiek który nie dość że jest idiota, to jeszcze jest leń, będzie miał[w moim państwie] bardzo źle i on powinien mieć bardzo źle, po to żeby, żeby dzieci widziały, patrzcie, temu człowiekowi się nie chciało uczyć, prawda, nie chce się pracować i on gnije w rynsztoku(…) Chcemy zmienić system. Obalić socjalizm. Trzeba przywrócić w Polsce normalność, znieść ustawy, biurokrację , zlikwidować podatki dochodowe, zredukować liczbę ministerstw. Kto nie pracuje – niech nie je. Za darmo nic się nie dostanie. Ci, którzy ciężko pracują będą mieć coraz lepiej. Idioci i lenie przyzwyczajeni między innymi do zasiłków[bo przecież biednym trzeba pomagać, a na pracujących nakładać podatki], będą mieli się źle(…)Ja sam pobieram 500 +, ale jestem przeciwny jego rozdawaniu(…)ludziom, którzy dają te 500+, trzeba poobcinać łapy, za demoralizację ludzi” [koniec]

Oto fragment pisma z 2009 roku prywaciarzy polskich z „Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan” : „Dlaczego Lewiatan zabiera głos w sprawie wydatków socjalnych? Bo pracodawcy je w dużej mierze finansują i dlatego mają prawo alarmować, że ich poziom jest za wysoki. Hamuje to wzrost gospodarczy i utrudnia Polsce dołączenie do grupy zamożnych państw Europy. Niekorzystna sytuacja demograficzna i pogorszenie koniunktury gospodarczej grożą załamaniem finansów publicznych. Równoważenie ich poprzez podwyższanie podatków jest teoretycznie możliwe, ale w polskich warunkach skutkowałoby wyhamowaniem wzrostu gospodarczego i wzrostu zamożności społeczeństwa. Możliwe są natomiast oszczędności w wydatkach socjalnych(…)[nieracjonalne są] przede wszystkim nadmierne emerytalne przywileje rolnicze, górnicze i mundurowe. Do takich nieracjonalnych świadczeń zalicza się także renta rodzinna, przysługująca osobom w wieku produkcyjnym, które powinny pracować, a nie żyć z zasiłków.” [koniec]

Zazwyczaj te emerytki które pracowały zawodowo i urodziły kilkoro dzieci, były fatalnymi matkami, które wywalały dzieci do żłóbków, przeszkól i szkół, czy kaplic kościelnych, gdzie dzieci były bite, wyzywane, molestowane i „prano im mózgi”, by wyrosły na kolejne pokolenie niewolników europejskich[tanią nie wykwalifikowaną siłę roboczą ]. Dzieci z takich dysfunkcyjnych rodzin[matka nie ma siły i czasu dla swych dzieci] stają się alkoholikami, narkomanami, seksoholikami i ogólnie mają podłe życie.

Czyli pierwsze [mimowolne] kłamstwo to stwierdzenie, że „matka pracująca”, wychowała swoje dzieci[wychowało je podwórko i instytucje reżimowego państwa, a ona tylko pilnowała jako dozorca czy dziecko zjadło, poszło spać, czy nie jest brudne i czy bierze leki jak jest chore{instynkt macierzyński matki komara, która znosi jajka i niewiele więcej ją obchodzi}].

Drugie kłamstwo, że pracowała sensownie, gdy najczęściej albo pracowała bezproduktywnie dla sowieckiego państwa[mniejszą uczyniła by stratę , gdyby nic nie robiła], lub harowała jako „wół roboczy” dla zagranicznych i polskich wyzyskiwaczy, którzy teraz mają z jej krwawicy miliardy i miliony$[i płacą podatki poza Polską ]. A ona ze składek powinna otrzymać około 300 zł emerytury i brak opieki medycznej [albo nie odkładano faktycznie składek emerytalnych za Polski Ludowej i inflacja od 1989 roku zżarła prawie wszystko, albo składki były za niskie]. Więc i na ową krzykliwą emerytkę młodzi robią [na jej zasiłek emerytalny i opiekę medyczną ] i dług polski rośnie [na szczęście długi trzeba będzie kiedyś anulować, skoro większość krajów zachodnich ma już niespłacalne zadłużenie].

Trzecie [mimowolne] kłamstwo, to ukrywanie faktu, że system przedszkolny i szkolny [gdzie pracująca matka częściej wysyłała swoje dzieci], to też gigantyczne koszty dla budżetu państwa, plus fakt że dzieci w przedszkolach i szkołach masowo chorują , zarażając się od siebie, co zwiększa koszty służby medycznej.

W czasach gorszej technologii do 19 wieku, nie było za bardzo wyjścia i takie dziadostwo się odbywało. Ale teraz gdy na ludzi pracuje już technologia[komputeryzacja, robotyzacja, maszyny, samochody, prąd, wiedza jak dbać o zdrowie itd] i niestety[czego nie pochwalam] Polska korzysta z wyzysku krajów trzecich[Chiny, Afryka, Ameryka Łacińska, Azja, Indie, Ukraina itd], oraz stosuje się powszechnie niespłacalne zadłużenie fiskalne, to wybór jest, szczególnie gdy mamy około 30% ubóstwo i trzeba nowe pokolenia ludzi wyciągać z biedy.

Ale zawiść polska [że skoro starsi coś musieli, to przyszłe pokolenia też tak mieć muszą ] niszczy rozwój dążący do dobrobytu i dlatego tworzy się wojna polsko polska i bieda trwa. Mamy do czynienia z partackim pojęciem sprawiedliwości. Bo przecież umówiono się z daną kobietą , że za pracę otrzyma emeryturę i ją otrzymuje. A skoro są nadwyżki i matka niepracująca może też dostać świadczenie, by nie żebrać na ulicy, to super i tylko się cieszyć.

Owa ślepa „sprawiedliwość fiskalna” nie bierze pod uwagę indywidualnych uwarunkowań danych osób rodzących się z określoną inteligencją i energią życiową , oraz sytuacją rodziną  i społeczną , więc fiskalne matematyczne odmierzanie ludziom płacy za określoną pracę , jest zwyczajnie niesprawiedliwe [przykładowo przy przenoszeniu 10 kilowych belek, najczęściej więcej się napracuje trzyletnia krucha dziewczynka nie mająca jednej nogi, niż czterdziestoletni silny mężczyzna, więc ogólnie pojęcie sprawiedliwości przy wynagrodzeniu za pracę jest względne].

 Praktyczną sprawiedliwością jest zastąpienie systemu fiskalnego, bezpośrednią dystrybucją wyprodukowanych ogólno społecznie dóbr w taki sposób, by

1) każda jednostka miała zapewnione swoje konkretne potrzeby egzystencjalne, zdrowotne, kulturowe i [ewentualnie] mistyczne;

2)żadna jednostka nie posiadała nadmiaru wyprodukowanych dóbr.

Wtedy całe społeczeństwo produkuje jak potrafi dobra społeczne z myślą o wszystkich[w tym i o sobie{gdyż „jestem częścią całości”}] i następuje podział zależny od potrzeb, by nie było marnotrawstwa, co zaoszczędzi też środowisko.

Jednostce nie jest potrzebny duży majątek, ale stabilne spełnienie określonych potrzeb do końca życia[co jest całkowicie osiągalne tylko wtedy, gdy nastąpi powszechny dobrobyt] i jednostka potrzebuje, by inni te potrzeby spełnione mieli.  

 Osobiście gdy mam co jeść, w co się ubrać, gdzie się wyspać itd, mogę posłuchać dobrej muzyki na odpowiednim sprzęcie, poczytać wartościowe rzeczy w Internecie itp, to starczy mi.                                                                                                                        

Równocześnie, gdy wyjdę  na spacer, to nie chcę by jakiś biedak mnie błagał o kawałek chleba, czy napadł na mnie by mnie okraść, bo wtedy [najważniejsza rzecz] bezpieczeństwo osobiste i życie staje się zagrożone.                                                                                    

Dla spokoju, lubię gdy oprócz mnie, i inni mają dobrze, bo wtedy czuję się bezpieczniej i psychologicznie komfortowo[gdyż posiadam uczucia wyższe, jak empatia].                                                                                                                              

A gdy siedzę w wielkim zamku z fortecą i strażą zamknięty na cztery spusty, by mnie ktoś nie zaatakował, to wytwarza się stałe napięcie, gorsze niż bieda.   

   

                     

Obecni bogacze gromadzący nadmiar dóbr brakujących chronicznie większości ludzi, jako twórcy nierówności społecznych, nie mogą żyć spokojnie i godnie, więc w takim układzie lepiej być biednym, niż bogatym.                                                                           

 To bogacze stają się ofiarami swojego bogactwa i lepiej im to bogactwo ustawowo odebrać, tak by sprawiedliwość potrzeb była podstawą społecznej egzystencji [miliarderzy/milionerzy nagromadzonego majątku do śmierci nie zużyją , a biednym to jest bezwzględnie potrzebne do przeżycia].                                                                      

Nie czyjeś zasługi [które są darem od losu], ale potrzeby jednostek powinny decydować o podziale dóbr.                                                                

 To jest faktyczna sprawiedliwość.

A kapitalistyczna fiskalna praktyczna „sprawiedliwość” polega na tym, że jakiś dziennikarz telewizyjny za opowiadanie kłamstw do kamery, zarabia kilka milionów zł rocznie, a kobieta z Bangladeszu która przez całe życie w fabryce[po 14 godzin dziennie] szyje ubrania między innymi dla owego dziennikarza , zarobi miesięcznie na głodową rację żywnościową i opłacenie kartonowego domku, w którym egzystuje z rodziną .

Niech więc kapitaliści o sprawiedliwości nie mówią , bo uprawiają propagandową demagogię , by bezkarnie wyzyskiwać ogłupiony tłum i udawać że wszystko jest w porządku.

To właśnie transfery socjalne[zasiłki dla biednych w tym bezrobotnych], ustawy ograniczające wysokość zarobków i wprowadzające minimalną płacę , oraz wysokie podatki dla najbogatszych mają w jakimś stopniu niwelować te nierówności społeczne.          

I kto temu się sprzeciwia, albo jest „użytecznym idiotą”, albo płatnym trollem.                             

W kapitalizmie bez świadczeń socjalnych dla biedniejszych i kontroli podatkowej dla lepiej zarabiających, dojdzie do tego, że bogacze kupią sobie polityków, sądownictwo oraz policję i staną się jedyną władzą wyzyskującą na śmierć większość ludzi.          

Minimalnie powinno być tak, że majątek powyżej 100 000 zł, jest automatycznie przekazywany na fundusz walki z ubóstwem i wprowadzić wysoki 70% podatek spadkowy, w przypadku majątku powyżej 70 000 zł, poza mieszkaniem i samochodem oraz podobnymi dobrami pierwszej potrzeby[jednak posiadanie domów itd,  na wynajem zakazać].                                                                                          

Niektórzy myślą że zamordyzm, dzikie okrucieństwo i zachłanność elit, to najlepszy sposób na wzrost gospodarczy wyrażony przez PKB. Pokrętne tabelki [w tym PKB] rosną , ale pieniądze w większości trafiają do najbogatszych, a biedni spadają na dno.

Mamy do wyboru, albo nadwyżki pójdą na konta miliarderów i milionerów czy skupowanie długu USA, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Australii i Nowej Zelandii [obligacje kupowane przez Narodowy Bank Polski], albo zasilą najbiedniejszy element społeczny, co ograniczy przestępczość, głodową śmierć i paskudną żebraninę , czy wyzysk prywaciarzy i zmusi pracodawców do tworzenia atrakcyjnych miejsc pracy. Tak właśnie w Danii rozwinęła się gospodarka, gdy pracownicy[mogący pójść na dobrze płatny zasiłek] i pracodawcy[zabiegający o pracowników] utworzyli konkurencyjne i innowacyjne firmy na rynku międzynarodowym[system zwany „Flexicurity”]. Inaczej idzie się po linii najmniejszego oporu, wyzysku bezradnych biedaków, co buduje dziadostwo i powstają tandetne produkty, a gospodarka jest bez większej wartości[jak ta polska w większości zagraniczna, dająca zyski innym]. A schorowanych psychicznie i fizycznie Polaków przybywa[obecnie mówi się o 20% schorowanych psychicznie w Polsce]. „Pracuj, pracuj, aż garb ci wyrośnie”, czyli wysiądzie psychika i ciało. I nawet nie dostaniesz emerytury czy zasiłku chorobowego, bo bogacze[za pomocą marionetek politycznych] przesuwają wiek emerytalny na późniejsze = nieistniejące czasy i zaostrzają kryteria przyznawania renty. I nic z tym nie zrobisz, bo każdy egoista patrzy na siebie i bez solidarności oraz ogólnego zjednoczenia, jesteś nikim, mniej niż zerem, ogranym przez bogaczy, jak zwykły frajer którego się wyeksploatowało w 100% i kopnęło w tyłek, wcześniej wciskając mu propagandowe bajeczki i wzmacniając egoizm i materializm, tak by podzieleni ludzie nie stanowili już żadnej siły nacisku[propaganda sączy się przez media i ambonę kościelną , oraz szkolną ławkę ].

Młodzi powinni odciąć się od mentalności starych i pozamiatać „beton”, by solidarnie myśleć o całym społeczeństwie wielokulturowym, zgodnie z symbiotyczną zasadą „jeden za wszystkich i wszyscy za jednego” i „bym ja mógł mieć dobrze, to wszyscy muszą mieć dobrze”.

Widziałem jak przy drodze kosiarka samochodowa na ponad metr ścięła pokrzywę i dalej nie miała zasięgu, więc została ta stara pokrzywa. I niestety ta nie przycięta starsza pokrzywa skapcaniała, zepsuta, a tam gdzie [na ponad metr]przycięto, wyrosła młoda ładna nadająca się do użycia. Albo stare domy, nawet remontowane, śmierdzą stęchlizną , a gdy się je wyburzy i zbuduje porządne nowe, to wtedy jest najlepiej. Dzisiaj tradycja polsko katolicka, to taki zabójczy nowotwór na ciele, albo przegniły ząb, który trzeba już wyrwać, bo inaczej Polacy zostaną parobkami Europy do czasu… aż roboty ich nie zastąpią i wtedy pod byle pretekstem silniejsze kraje wywołają wojnę i zrobią „porządek z nieproduktywnym narodem polskim”.

Młodzi zmieńcie się i przejmijcie władzę w Polsce. Odsuńcie starych od stanowisk i decydowania o przyszłości, bo ich miejsce jest na śmietniku historii jako tych którzy swoją krótkowzrocznością i chciwością doprowadzili do zniszczenia środowiska i ogromnej biedy[i bogactwa dla cwaniaków] oraz prześladowania mniejszości religijnych[„sekt”], seksualnych[ „ideologii LGBT”], narodowych[„dzikusów”], niepełnosprawnych[„kalek”], kobiet[„gorszych”], zwierząt[ „nad którymi pan bóg dał władzę”] itd.

A patologie jak alkoholizm trzeba naprawiać[pomagać], a nie niszczyć tych ludzi biedą i głodem, bo to tworzy tylko przestępstwo i zniszczenie.

Każde inteligentne społeczeństwo, nawet za cenę długu publicznego, daje [gdy może] porządne świadczenia socjalne na dzieci, by wyrosły one na mądrych i pozytywnych społecznie obywateli, a nie patologię , czyli ludzi którzy na przykład zabiją za kawałek chleba.

Lepiej też dać bezrobotnym wsparcie, niż budować świat przestępczy i sprowadzić powszechne umieranie na ulicach z głodu. W Polsce pracuje tylko 16 milionów na 38 milionów ludzi[40%] i nie ma więcej pracy, a po zniesieniu obozów wyzysku, zostało by może 6 milionów miejsc pracy.

Coś trzeba z bezrobociem robić i tworzenie sztucznych miejsc pracy jest bez sensu. Lepiej za pracę uznać rzeczowe wychowywanie dzieci na mądrych obywateli radzących sobie w globalnym świecie.

Pracą też jest niekomercyjna sztuka, różne usługi itd. 

Choć to wymaga głębszych zmian systemowych, czyli nowoczesnej gospodarki lewicowej, bo kapitalizmu nie stać na powszechny dobrobyt https://afikcja.wordpress.com/2020/07/16/lewica-przyszlosci/.

Skoro kapitalizm wykańcza środowisko i powoduje gigantyczne obszary biedy na świecie, to musi powstać bunt i trzeba wymyślić alternatywę.

Ludzie na świecie w końcu zrozumieją , że nie ma sensu utrzymywać kasty bogaczy dbających o niesprawiedliwy podział majątku społecznego wytworzonego poprzez

1) zasoby środowiskowe[surowce, roślinność, woda, ziemia, słońce, wiatr, powietrze itd], i nikt nie powinien rościć sobie prawa do przywłaszczenia naszej wspólnej planety dla prywatnych egoistycznych zysków;

2) technologię rozwijaną przez setki tysięcy lat, gdy my nowatorzy w 21 wieku, jesteśmy jedynie ostatnim ogniwem procesu i nakładanie na to „praw autorskich” jest zwykłym łajdactwem.

3) pracę ludzką , która powinna być szanowana na równi w każdym obszarze, zarówno fizycznym jak i intelektualnym, traktując to jak misję społeczną a nie budowanie prywatnego bogactwa[ = nierówności społecznych].

Każda z istot pojawia się na krótko na tej planecie i chyba lepiej by żyła godnie i sprawiedliwie[mając zapewniony dom/teren i środki do życia, jako bezwarunkowy dochód podstawowy].

Lewica zachodnia, skandynawska oraz ogólnoświatowa[na przykład z Nowej Zelandii i Grecji], własną krwią wywalczyła prawa do urlopów, zasiłków, emerytur, bezpłatnych usług, czy opieki socjalnej dzieci.

A kapitaliści[mimo fałszywych deklaracji] dbają jedynie o wyzysk[by na ich kontach przybywało $$$$$$$$$$] i powstrzymują rozwój technologiczny [stopowany przez krótkowzroczne interesy miliarderów i milionerów, którzy duszą niezależnych badaczy przez prawa autorskie i system fiskalny, oraz obowiązek szkolnictwa „pruskiego” niszczącego kreatywność].

Jeśli połączy się globalne siły, poprzez wsparcie socjalne i lewicową symbiozę społeczną [w tym wprowadzenie na świecie jednego wspólnego języka] , to technologia ułatwiająca życie rozwinie się 100 razy szybciej. I wtedy pozostanie tylko praca z pasji[koniec niewolnictwa], a swobody obywatelskie nie dławione ekonomicznie osiągną najwyższy poziom w historii znanego nam świata. I w przyszłości technologia i intelekt zmienią na zawsze wymiar materii i czasu w jakim się pojawiamy.

Ale niewolnicza tradycja ostatnich setek lat[podziały narodowe, kler, szkolnictwo pruskie i reżimowe media, jak i zwyczaje rodzinne {w tym kulinarne}] oraz zawiść ludzka, musi przestać torować drogę do koniecznych zmian.

Podstawowy problem obrońców tradycji, to brak elastyczności umysłowej, czyli zrozumienia, że pewne zasady społeczne nie są żadnym ostatecznym prawem boskim, ale zwykłą umową społeczną , którą trzeba zmieniać, jeśli staje się ciężarem i rodzi tylko zniszczenie, co właśnie w zdegradowanej cywilizacji ma miejsce.

Przykładowo system fiskalny jest umową [że dane papierki{banknoty} i okrągłe blaszki{monety} mają jakąś wartość materialną ] obowiązującą ludzkość od tysięcy lat[lub nawet dziesiątki lat w formie elektronicznej gotówki], na setki tysięcy lat funkcjonowania bez systemu fiskalnego.

Również zasada, że „kto nie pracuje, ten niech nie je”[pan bóg umieścił w raju pierwszych ludzi, po to by ciężko pracowali itd], jest parszywą propagandą władz i kleru, który pasł się na głupocie ludzkiej i sam nic nie robiąc, zaganiał do roboty tłum, by czerpać z tego korzyści.

Powinna panować zasada, że kto pracuje źle i niszczy pozytywne zmiany poprzez zacofaną tradycję, taki jako szkodnik, powinien być usunięty.

I że należy tak zorganizować społeczeństwo, by przy użyciu nowoczesnej technologii i surowców przyrodniczych, wygenerować dla wszystkich niezbędne dobra do przeżycia. Tak by praca nie stała się elementem marnotrawstwa poprzez wzajemną walkę , rywalizację i zawiść, bo to głupota, ale dzięki mądrej organizacji, przyniosła całej społeczności [ludzi i zwierząt oraz środowiska] maksymalne korzyści bez żadnych strat. To istotnie zaoszczędzi pracę i pozwoli ludzkości rozkwitnąć intelektualnie[gdy zamiast jedynie harować na przeżycie, będzie można również zajmować się konstruktywnym myśleniem]. Wtedy nie brak pracy będzie problemem, ale praca niewłaściwa. Bo stać nas będzie na utrzymanie „bezrobotnych”, jeśli maszyna technologiczna zacznie na pełnych obrotach pracować na ludzkość. I wówczas termin bezrobocia stanie się anachronizmem. Oszczędność pracy i wprowadzanie weganizmu oraz innych zasad ochrony środowiska, spowoduje oszczędność ekologiczną , co uratuje planetę od zagłady.

Czyli stare zasady ustanowione przez bandyckie kapłaństwo i patriarchalne ludy podbojowe[zbrodniarzy z Sumeru, Asyrii, Persji, Grecji, Rzymu, Watykanu, dzikich indo europejczyków itd] trzeba uznać za wielopokoleniowy obłęd i stworzyć nową umowę społeczną opierającą się na najnowszej wiedzy i uczuciach wyższych wcielających w życie poszanowanie dla mniejszości i tolerancji wobec inności która pobudza kreatywność niezbędną do rozwoju intelektualnego i technologicznego.

To jest możliwe jedynie dla młodych, bo stary „beton” jest niereformowalny , zagubiony w patologii wychowawczej i jako mentalne „brudasy” pełne zawiści, budują od wieków tylko biedę i zniszczenie[wojna za wojną , brud, smród i ubóstwo – to ich owoce czynów].

Walka będzie trudna, bo „elitarny beton” by przetrwać, potrafi skutecznie niszczyć aktywistów, a wyprany mentalnie tłum robi to, co elity w niego wbudowały od tysięcy lat.

Będzie to agresywna wojna pokoleniowa, którą już zaczęto od rewolucji francuskiej, hiszpańskiej i kontynuowano w czasach rewolucji „hipisowskiej”. A Polacy jako zacofany element europejski, nie odegrają zapewne w tej walce istotnej roli. Można liczyć na Grecję , Francję , USA, Kanadę , Niemcy, Wielką Brytanię , Szwecję, Norwegię , Finlandię , Nową Zelandię , Amerykę Łacińską , Indie itd.

I wtedy Polska jako zależna mentalnie od większych potęg, dostosuje się do zmian, w tym socjalnych, tępiąc zawiść rodzimych prostaków, w większości zakompleksionych pijaczków i marnych filozofów, którzy od niewłaściwego przepracowania , alkoholu i złej diety, mają bardzo ograniczone mózgi, wybierając prostactwo umysłowe. Idąc po linii najmniejszego oporu, krótkowzrocznie nie widzą nic więcej niż swoja rodzinka[klan] i urojone przyjemnostki. Dlatego intelektualnie łatwo ich zniszczyć, więc ci posiłkują się brutalnością , jako większościowa masa, zabijająca niewygodnych pod byle pretekstem. Ale „stoją pod murem” katastrofy klimatycznej i ekonomicznej, oraz możliwości wybuchu konfliktów nuklearnych. Więc aparatczycy utopieni w depresji, w skali dziesięcioleci mogą w końcu przegrać.

I upadnie cywilizacja wyzysku, jako „kolos na glinianych nogach”, gdy każdy cios w tą nogę przyczynia się do ich upadku, zgodnie z zasadą że „kropla drąży skałę”.

Aktywistów doceni historia i Odwieczność.

Artykuł w PDF https://megadrive.pl/#/view/file/vjggslr5apukgehyilob/Zawisc wytwarza biede 2020.9.17.pdf

ze względu na szacunek do czytelnika, akceptuję tylko komentarze zgodne z charakterem tego bloga[proszę czekać nim zatwierdzę , bo nie zawsze jestem w Internecie]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s