Rewolucja ekonomiczna [Hiszpania 1936 roku]

Na podstawie anarchizm.info, pl.anarchistlibraries.net, Macieja Drabińskiego „Rewolucja hiszpańska 1936 roku” i innych.

Podczas wojny domowej w Hiszpanii[pomiędzy faszystami a lewicą ] począwszy od 19 lipca 1936 do 1938 roku nastąpił cud gospodarczy.

Doszło do usunięcia kapitalizmu i uspołecznienia[kolektywizacji] środków produkcji.  Pracownicy przejmowali fabryki, a rolnicy pola uprawne i narzędzia pracy.

Masowo powstawały pracownicze wspólnoty/gromady/spółdzielnie/kolektywy przejmujące kontrolę nad wszystkimi gałęziami przemysłu oraz sektora usług.

Wspólnoty pracownicze wcielały ogólną ideę sprawiedliwości społecznej, gdzie panowała równość, sprawiedliwość i wolność, jako jedyna forma systemu ekonomicznego zgodnego z naturą ludzką [szczególnie instynktem macierzyńskim]. Co oznacza, że prócz ekonomii, zadbano o samego człowieka, jego stan psychiczny i harmonijne współżycie w społeczeństwie[odwrotność kapitalistycznej walki o byt].

Prywatna[nie osobista] własność ziemska[czyli taka która powodowała pracę u obszarnika lub wynajem u niego ziemi] stanowiła podstawę nierówności społecznych[podziału na panów i niewolników] oraz była narzędziem walki o zysk poprzez wyzysk i rywalizację sprzeczną z biologicznym interesem ludzi szarpiących się między sobą i tracących siły na agresję , co powoduje zniszczenie słabszych fizycznie, a często mocnych mentalnie i emocjonalnie[ograbienie społeczności z cennych jednostek poprzez ich wytępienie fizyczne w walce o byt]. Dlatego własność prywatna była przejmowana przez społeczeństwo i wspólnoty pracownicze wykorzystujące ziemię i majątek dla równomiernie rozłożonych korzyści ogólnoludzkich.

Dbano też o rozwój kultury kształtującej światopogląd, co było dla rewolucji społecznej istotnym elementem odpowiedzialnym za jej sukces[czytano dzieła anarchistów takich jak Piotr Kropotkin].

Podobnie zerwanie więzi z klerem i feminizm kobiet powodował wyrwanie się z mentalnej zgnilizny, dając rozkwit emocjonalny, wpływający pozytywnie na stan psychiki, zdrowia i wydajności społecznej. 

Pomoc wzajemna oraz solidarność traktowana była jako rzeczywiste czynniki rozwoju społecznego[zwierzęta skłócone w stadzie giną , tylko współpracujące przeżyją ]. Nawet jeśli w kapitalizmie dzięki rozwojowi technologii oraz różnym szwindlom, uda się uzyskać dobrobyt, to życie w którym „człowiek człowiekowi jest wilkiem” wydaje się psychologicznym koszmarem nie do pogodzenia z dobrostanem ogólnym. 

Podczas rewolucji hiszpańskiej[1936-1938], własność osobista, czyli mieszkanie i ogródek oraz rzeczy pierwszej potrzeby itd, były zagwarantowane[na miarę możliwości]. Prawie lub zupełnie nie płacono już za czynsz, prąd, wodę , służbę medyczną , leki, opiekę nad osobami starszymi i edukację , w tym dostęp do kultury i sztuki. Pomimo wymagań „gospodarki wojennej”, wielu wspólnotom pracowniczym udało się stworzyć nowe szpitale, poszerzyć zakres opieki medycznej, wybudować sanatoria, domy nauczania oraz sprowadzić specjalistów do tych placówek.

Powszechnie usuwano system fiskalny[istnienie pieniędzy].

Rewolucja społeczna w Hiszpanii [w przeciwieństwie do leninowsko stalinowskiej] bardzo przychylnie była nastawiona do wynalazców i specjalistów, przez co możliwe było stałe modernizowanie przemysłu i rolnictwa oraz wykonywanie bardziej zaawansowanych produktów. Dążono do zracjonalizowania, usprawnienia i unowocześniania produkcji. Zamknięto setki małych i nie wydajnych warsztatów i skoncentrowano oraz rozbudowano produkcję w dużych i nowoczesnych zakładach.

Na skutek tego, tylko jeden z regionów w Hiszpanii, uspołeczniona Katalonia produkowała 10 razy więcej, niż cały hiszpański przemysł razem wzięty.

Nastąpił wzrost katalońskiej produkcji rolnej we wspólnotach pracowniczych o 20%, podczas gdy w rejonach Katalonii, które nie zostały uspołecznione na wsi, plony były niższe niż zwykle.

Hiszpańscy obszarnicy wspierani przez kler,  wyzyskujący w pogardzie ludzi, produkowali mało i[jako monopoliści] kazali sobie płacić dużo. Ich konserwatywne narzędzia były przestarzałe[średniowieczne], a ziemia uprawiana bez wyraźnego planu oraz koncepcji[ konserwatywnie, po staremu]. Idące z duchem czasu, wspólnoty pracownicze zmieniły to i dzięki nowym narzędziom, technikom oraz sensownemu łączeniu ziemi, plony wzrosły w stosunku do lat poprzednich od 10% do 200%.

Rezygnowano z katolickiej ciemnoty i zabobonów, przez co wieś cały czas była unowocześniana. Dbano o jej mechanizację i wykształcenie rolnicze. Na wybranej ziemi powstawały „farmy eksperymentalne” i szkółki rolnicze mające na celu tworzenie roślin bardziej wydajnych. Na zasadzie planowania, gorsze ziemie uprawne wykorzystano jako sady owocowe. Sztuczny podział ziemi na właścicieli został zniesiony, przez co lepiej rozplanowano i wykorzystywano obszary. Rejony gdzie lepiej rosły sadzonki, służyły innym regionom. Nowoczesne odmiany nasion były użyczane darmowo wszystkim wspólnotom i rolnikom współpracującym z gromadą .  Ogólna zgoda i wymiana pomysłów, poprawa stanu technologicznego, wypożyczanie sprzętu i fachowców bez ograniczeń potrzebującym wspólnotom, wzajemna pomoc dla słabszych podmiotów gospodarczych w danym czasie, łatwe przemieszczanie się ludzi do przyjaznych wspólnot potrzebujących pracowników, oddolna wolność [pobudzająca motywację do pracy i nadająca głębszy sens działaniu], powodowała stałą poprawę ekonomiczną i społeczną [ludziom żyło się lepiej w przyjaznej gromadzie nastawionej jedynie na ich potrzeby, zamiast harówki dla potrzeb właściciela i powiększania jego zysku, gdy ów zysk wyzyskiwacza jest parszywą motywacją prowadzącą do degradacji mentalnej i depresji zarówno pana jak i niewolnika] . Wspólnoty pracownicze [podobnie jak w krajach skandynawskich i kibuce w Izraelu] udowodniły swoją wyższość nad rolnictwem indywidualnym. Połączenie sił ludzkich dla osiągnięcia dobrostanu ogólnego[ w tym ekonomicznego] okazało się lepsze niż walka kapitalistów o własne zyski.

Gospodarka była częściowo anarchistyczna, oddolnie kierowana bezpośrednio przez ludzi. Jednak tam gdzie sobie nie radzono, korzystano ze wsparcia innych wspólnot i władz koordynujących działanie gromad, co pozwalało władzom wyższym, centralnie planować rozwój całej społeczności. Czyli władza była tylko służalczym uzupełnieniem do tego, co nie byli w stanie zrobić sami ludzie w swych gromadach.

Podstawą działania władz jest usuwanie nierówności, gdy gromady mające więcej dóbr, powinny je przekazywać tym które wytwarzają mniej[na przykład z powodu mniej urodzajnej ziemi czy braku surowców]. Gromady same tego nie zrobią , potrzebują władz centralnych. Podobnie władza zbiera i sumuje pomysły na rozwój, tak by po ich rozwinięciu przez specjalistów, móc użyczać tego wszystkim wspólnotom. Władza też wspiera rozwój kultury z której korzystają inni. Gdy wewnątrz gromady dochodzi do przestępstw, potrzebny jest organ kontroli zewnętrznej mającej środki przymusu[nie jest dobrym pomysłem dawać broń cywilom, do tego powinny być przeszkolone oddziały odporne na nadużycia broni do złych celów]. Więc wiele rzeczy sama gromada składająca się z kilkuset ludzi nie zrobi.

Ludzie/wspólnoty same się zgłaszały do instancji wyższej i z entuzjazmem[zaufaniem] przyjmowały to, co im pomagało lepiej funkcjonować w praktyce.

Mamy tu do czynienia z gospodarką mieszaną :

1)centralną i

2)anarchistyczną ,

jako najlepszy model społeczny.

Rotacyjna władza opierająca się na nauce i technologii daje ogólne założenia i wsparcie, a ludzie to indywidualizują w regionach pod swe konkretne potrzeby. Przypomina to sytuację w której fabryka produkuje dla ludzi różne rozmiary butów, po czym każdy indywidualnie wybiera takie które dokładnie pasują do jego stóp. Człowiek sam nie umie ich wyprodukować, a równocześnie fabryka nie powinna produkować jednego rozmiaru i jest zobowiązana być służalcza w stosunku do ludzi, którzy muszą zgłaszać problemy i usterki, tak by produkcja butów poprawiała się . Jedni i drudzy są potrzebni, każdy ma swoją rolę do wykonania by osiągnąć ogólne zadowolenie.    

Wspólnoty pracownicze w Hiszpanii[1936-1938]tworzone były dobrowolnie, co zdecydowanie różniło je od radzieckich kołchozów i łagrów. Dokonywano też podziału działek pomiędzy indywidualnych rolników, którzy jednak nie mogli posiadać więcej ziemi niż sami byli w stanie uprawiać, co służyło wyeliminowaniu pracy najemnej oraz akumulacji w jednych rękach niewykorzystanej ziemi . Standardowo rolników indywidualnych nie próbowano wciągać na siłę do wspólnoty, a sami często dołączali, gdy widzieli lepszy efekty pracy zespołowej. Rolnicy indywidualni mogli sprzedawać swoje towary wspólnotom[jeśli nie zrezygnowano jeszcze z wymiany pieniężnej] a także brać udział w życiu społecznym oraz politycznym grupy. Jednak ich obecność nie mogła przeszkadzać działalności gromady.

W Rosji stalinowskiej[tak jak carskiej] władza absolutna narzucała rozkazy nie liczące się z ludźmi, poprzez dobrze opłacanego urzędnika i aparat represji[kapitalistyczny system pan/niewolnik].

W Hiszpanii natomiast człowiek uczestniczył w życiu społecznym oraz ekonomicznym swojej wspólnoty,  posiadając wpływ na decyzje, mógł zgłaszać propozycje i miał prawo głosu, co stało w widocznej sprzeczności z modelem radzieckim. Wspólnoty w Hiszpanii nie dość, że nie były przymusowe, to w dodatku nie istniała tam jakakolwiek hierarchia. Reprezentanci wspólnoty musieli również pracować, otrzymywali takie samo wynagrodzenie co rolnicy, oraz nie posiadali żadnych przywilejów z racji wykonywanej funkcji. Prymitywna motywacja pieniężna, została zastąpiona satysfakcją psychologiczną , wdzięcznością wspólnoty i zrozumieniem, że jeśli „moja praca zbuduje ogólny dobrobyt, to życie w takim społeczeństwie będzie dla mnie lepsze i wygodniejsze”, co zastępowało egoizm klanowy, „egoizmem zbiorowym” lub inaczej mówiąc altruizmem i mądrością , gdy społeczeństwo i środowisko Jednią jest i kto dla swego interesu je osłabia, ten osłabia również siebie, jako żyjącego w takim a nie innym społeczeństwie[jeśli płyniemy łodzią i ktoś wycina deski w kadłubie, by zrobić z nich sobie fotelik dla wygody, to jest on  skończonym głupcem, „podcinając gałąź na której my wszyscy wspólnie siedzimy”].  

W Hiszpanii[1936-1938] zbierał się ogół mieszkańców danej wsi w celu powołania wspólnoty i wszyscy razem podejmowali w głosowaniu decyzję co do powstania gromady, w tym jak połączyć oraz uspołecznić całą ziemię , narzędzia oraz dobra należące do wszystkich.

W Aragonii[regionie Hiszpanii] ze względu na strukturę własnościową , rolnicy przejmowali opuszczoną ziemię lub wywłaszczali obszarników.

Każda grupa wyłaniała własnego reprezentanta, który przedstawiał sytuację , propozycje oraz potrzeby [lub inne istotne informacje] zespołowi zarządzającemu. Ten zaś posiadał obowiązek zwołania „zgromadzenia” w celu przedstawienia raportów i przegłosowania podjętych decyzji.

Wspólnoty łączyły się w „federacje kantonalne” a te w „federacje lokalne”. Zadaniem federacji kantonalnych/lokalnych było nie tylko koordynowanie współpracy i wysiłków ekonomicznych lecz również handel, czy wymiana dóbr pomiędzy regionami. Ponadto odpowiedzialne one były za tworzenie „funduszy wyrównawczych”, których celem było wspieranie w rozwoju biedniejszych wspólnot, oraz szerzenie pomocy wzajemnej pomiędzy nimi.

W miastach w każdej fabryce podstawową jednostką było zgromadzenie wszystkich pracowników. Wewnątrz fabryki pracownicy wybierali przedstawiciela reprezentującego ich w codziennych sprawach. Wszystkie sprawy dotyczące całości były omawiane na zgromadzeniu, które wybierało też zespół zarządzający, złożony z 5 do 15 pracowników,  powołujących następnie menadżerów nadzorujących codzienne funkcjonowanie zakładu. Przyjęto decyzję , iż kadencja wybranych pracowników nie może trwać dłużej niż 2 lata, z tym, że co rok połowa członków zespołu zarządzającego będzie zastępowana nowymi ludźmi. Zespoły zarządzające były odpowiedzialne za wykonywane prace przed „ogólnym zgromadzeniem pracowników” oraz zespół naczelny danej gałęzi produkcji.

Każda gałąź przemysłu miała „zespół przemysłowy”, określający ogólny plan dla danej gałęzi przemysłu, a także obliczanie wielkości zapotrzebowań lokalnych w dane produkty, badanie rynków zagranicznych, opracowanie wniosków dotyczących likwidacji lub założenia nowych przedsiębiorstw, sprawy kredytów, surowców, statystyki, itp.

14 lutego 1937 wspólnoty pracownicze zwołały „Kongres Federacji Wspólnot”,  w celu ujednolicenia i poprawy koordynacji oraz współpracy i podjęto decyzje dotyczące zniesienia pieniędzy w wymianie pomiędzy wspólnotami, jak i postulowano pogłębienie pomocy wzajemnej mającej na celu pomoc słabiej rozwiniętym gospodarstwom.

Katalonia[region Hiszpanii] stanowiła główny ośrodek uspołecznienia przemysłu. Od pierwszych dni wojny domowej[1936] lewicowcy przejmowali opuszczone lub nadal funkcjonujące zakłady pracy, którymi zaczynali zarządzać sami pracownicy poprzez „rewolucyjne grupy” robotnicze, odpowiedzialne za sprawiedliwy podział dóbr itd.

Skala uspołecznienia w Katalonii była ogromna. W samej tylko Barcelonie przejęto ponad 3000 przedsiębiorstw. Pod zarząd pracowniczy dostały się także wszystkie instytucje użyteczności publicznej, włączając w to transport miejski. W kilka dni po rozbiciu prawicowców w Barcelonie[19 lipca 1936], związek zawodowy w komunikacji przejął kontrolę nad belgijskimi przedsiębiorstwami tramwajowymi. Pięć dni po zakończeniu walk, 700 tramwajów wyjechało na ulicę : „kiedy zniknął motyw zysku, ważniejsze stało się bezpieczeństwo i liczba wypadków spadła. Obniżono opłaty, a jakość usług podniosła się . W 1936 roku przewieziono 183 milionów pasażerów. W 1937 roku było ich więcej o 50 milionów. Przedsiębiorstwo prowadzone było tak dobrze, że pracownicy byli w stanie przekazywać pieniądze innym sektorom komunikacji miejskiej.”

Przejęto wszystkie gałęzie przemysłu oraz sektora usług: „monopol naftowy, transport, przedsiębiorstwa przemysłu ciężkiego, takie jak Vulcano, Ford, przedsiębiorstwa chemiczne, przemysł tekstylny i mnóstwo małych zakładów”.

[powyżej kobieca policja rewolucyjna]

Uspołecznienie wsi postępowało niemal na wszystkich obszarach objętych rewolucją . Najszybciej postępowało ono w Aragonii, w której 80% ziemi należało wcześniej do obszarników oraz vatykanu. Powstało tam około 600 wspólnot, z  udziałem ponad 500 000 osób [75% populacji regionu].

W skali całej Hiszpanii[1936-1938], uspołecznienie objęło ponad 800 000 rolników. W wielu osadach zakładano warsztaty bądź wspólnoty rzemieślnicze. Fryzjerzy oraz lekarze również wchodzili w skład wspólnoty[rezygnując z prywatnej działalności], dostarczając wspólnotom rolnym niezbędnych usług .

We wschodniej części hiszpańskiego wybrzeża śródziemnomorskiego założono 900 wspólnot, które objęły 47% obszaru tego regionu. W Kastylii 400 wspólnot, obejmujących ponad 100 000 rolników. W innych regionach uspołecznienie rozwijało się podobnie i do 1938 roku było około 2000 wspólnot.

Oblicza się , że w lecie 1938 roku wspólnoty rolne dysponowały 3 milionami hektarów ziemi[Polska ma 16 milionów hektarów rolnych]. Stanowiło to 11% obszaru rolnego w Hiszpanii.

Wspólnoty zrzeszały po kilka tysięcy ludzi, choć były też małe gromady, łączące ziemię należącą co najwyżej do kilku rodzin.

Cała ówczesna ludność Hiszpanii liczyła 24 miliony, więc w lewicowej gospodarce brało udział około 30%, ponad 7 milionów ludzi, z około 3 milionami[10%] bezpośrednich uczestników wspólnot.

Naoczny świadek rewolucji Gaston Leval w książce „Wolna Hiszpania[Espagne Libertaire] 1936 – 1939” pisał: „kiedy[po jakimś czasie rewolucji społecznej] polepszyła się sytuacja gospodarcza, płace dla dużych rodzin wzrosły o 15% i co więcej, nie trzeba już było płacić czynszu, gdyż mieszkalnictwo było uważane za usługę publiczną , podobnie ceny wody i gazu obniżono o połowę , jak i opieka zdrowotna i leki były za darmo, ponieważ obie te usługi uspołeczniono. Trzeba dodać że nie było bezrobocia i tak samo jak we wszystkich innych wspólnotach pracowniczych, wynagrodzenie wypłacano przez cały rok, ponieważ jak powiedział mi jeden z działaczy z Graus, ‘jeść trzeba codziennie’(…)Jeśli ktoś chciałby dokonać porównania[pomiędzy wspólnotami i ludźmi poza nimi], to weźmy rodzinę złożoną z 5 osób…w której pracuje tylko jedna osoba. Jeśli [poza wspólnotą ]weźmiemy najwyższą płacę mechanika i przyjmiemy[teoretycznie] że jest zawsze zatrudniony, to zarabiał by około…200 peset miesięcznie z 25 dniami roboczymi. Tymczasem we wspólnotach pracowniczych te 5 osób otrzymywało by łącznie z 15% podwyżką 310.5 peset miesięcznie(…) warunki życia dla rodzin [w uspołecznionej Aragonii] polepszyły się od 50% do 100% w kilka miesięcy i kapitał produkcyjny wzrósł niesamowicie i to podczas wojny, gdy młodzi i aktywni ludzie byli na froncie(…)wydajność ziemi we wspólnotach pracowniczych była o 50% wyższa niż u indywidualnych rolników i ci ostatni w końcu przyłączali się do reszty.”[koniec]

[powyżej Gaston Leval]

Niekiedy rewolucja przeżywała trudności, które zauważano i walczono z tym. Pojawiały się gdzie niegdzie nierówności[przykładowo od końca 1937 roku delegat zarabiał 4 razy więcej od robotnika]. Zdarzał się też „egoizm”, który czasami osłabiał pomoc wzajemną i pogłębiał nierówności między gromadami. Dochodziło do rozbojów, co wynikało z prowokacji radzieckich, czasu wojny i wyładowania nienawiści w stosunku do ciemiężycieli-kleru i posiadaczy ziemskich. Wprowadzano zbyt agresywnie przymus pracy.

Radzieckie[stalinowskie] szpicle niszczyły hiszpańską rewolucję społeczną , poprzez nieustanne ataki i sianie fermentu.

Działanie wspólnot zakończył prawicowy reżim zbrodniarza Francisco Franco[wspartego w wojnie domowej przez Adolfa Hitlera i włoskich faszystów] w 1938 roku.

[powyżej bombardowanie uspołecznionej Barcelony przez faszystowskich zbrodniarzy]

Więc nie skończono tego eksperymentu społecznego[symbiozy zamiast konkurencji-walki o byt].

Choć nie to jest ważne, lecz liczy się niezaprzeczalny fakt, że lewicowa/symbiotyczna gospodarka wykazała w praktyce[ponad 1,5 roku na milionach ludzi na dużym obszarze] wyższość nad kapitalizmem/rywalizacją . Doszło do „humanizacji ekonomii”, podporządkowanej człowiekowi, jako sprzeciw wobec kapitalizmu traktującego ludzi, niczym małe trybiki bezdusznej maszyny.

Pół lewicowe gospodarki skandynawskie też wykazują wyższość nad kapitalizmem neoliberalnym.

W tym ujęciu Polska pod okupacją [post]stalinowską [1939-1989] wydaje się karykaturą lewicowej myśli. Choć faktem jest[jak krzyczą miłośnicy Polski sowieckiej ], że dla przeciętnego obywatela, w Polsce przedwojennej[1918-1939] żyło się o wiele gorzej, niż w latach komunizmu[szczególnie po 1960 roku], i gorzej ekonomicznie żyło się po 1989 roku w Polsce jako neo-kolonii zarządzanej przez ambasadę USA i międzynarodową finansjerę[choć psychologicznie za komuny żyło się często źle, z powodu represji politycznych i poczucia braku niepodległości oraz powszechnego dziadostwa{w tym pijaństwa i innych nałogów, jak i blokady informacyjnej(dwa programy telewizyjne, choć kultura na wyższym poziomie niż potem)}, ponadto Polaków wyniszczała{w latach 1870-1989} propaganda USA{CIA}/kleru, który wyolbrzymiał  i wymyślał nieistniejące problemy jak słynne przebarwienia po katastrofie z 26 kwietnia 1986 w Czarnobylu , tak by zmotywować ludzi do poddania się w przyszłości pod jarzmo amerykańsko klerykalne, co okazało się „wejściem z deszczu pod rynnę”].

Lewica nigdy się nie ośmieszyła, bo nigdy jej założeń nie wprowadzono w życie. Albo kapitalizm i własność prywatna oraz tradycje polityczno religijne są przeszkodą , albo wprowadzano karykatury totalitarne około stalinowskie a więc neo carskie z silnym kultem jednostki i „magnatami” partyjnymi wyzyskującymi zniewoloną ludność.

Lewica przejawiła się w Hiszpanii[1936-1938], krajach skandynawskich[1945-2020] i rozwiązaniach socjalnych na całym świecie[jak Grecja, czy Nowa Zelandia], i nawet jej karykaturalna forma była czasem lepsza niż republiki bananowe zarządzane przez agenturę USA i międzynarodową finansjerę[jak sowiecka Polska w 1975 roku, w porównaniu do amerykańskiej Nikaragui].

Jest potrzebna lewicowa rewolucja kulturowo społeczno polityczna.

W Polsce przez 30 lat budowano kapitalistyczny neoliberalizm z udziałem państwa, co daje okres zbliżony do Polski sowieckiej[45 lat]. Efekty są znane, bieda[85%{ubóstwo 30%}] i beznadzieja, degradacja etyczna, rozbicie[objawy psychiatryczne ma 20%], wieczna egoistyczna wojna polsko polska o pieniądze i brak sensu oraz motywacji do działania społecznego[kapitalistyczna rywalizacja rozbudza najgorsze instynkty ludzkie].

Zamiast tego, rozważamy teoretycznie, trzeba było w 1989 roku zrobić lewicowy system centralno anarchistyczny, z dopuszczeniem indywidualnych rolników na małych terenach i zabezpieczyć[rozdać] własność osobistą [prawo do mieszkania i rzeczy użytecznych]. Uznać dobra podstawowe za gwarantowane , produkowane przez [unowocześniane nieustannie] państwowe firmy, fabryki i rolnictwo. Ale w praktyce do tego trzeba ludzi uczciwych i pozytywnych, a polski katolicki tłum nastawiony często na korupcję , mafijne układy, zawłaszczenie i egoizm klanowy oraz podatny na rasizm i nietolerancję religijną , wygenerował sobie taką a nie inną klasę polityczną , która sprawiedliwie zrobiła piekło na ziemi. Za komuny[1956-1989] pracownik fabryki miał prawa , wolne soboty i niedziele, urlopy, wczasy, kolonie dla dzieci, dodatki, niski czynsz za mieszkanie, mógł wyprowadzić się od rodziców i mimo czasowych braków w sklepach, był najedzony, posiadał dobra trwałe i mógł uczestniczyć w życiu kulturowym kraju. Po 1989 roku stał się śmieciem u prywaciarza, którego można wyzyskiwać i wywalić na zbity pysk; za wypłatę ledwo opłacił czynsz i media a o nowym mieszkaniu mógł pomarzyć. I w ten sposób z kapitalistycznej Polski uciekło około 4 miliony Polaków. I co najgorsze, wcześniejsza solidarność ogólnoludzka została zastąpiona egoizmem, rywalizacją , chciwością i kultem materializmu oraz parszywą religijnością katolicką . To otrzymali Polacy od polskiego papieża, USA i lokalnych sprzedawczyków. Miejmy tylko nadzieję , że ich dzieci i wnuki nie pójdą w ich ślady i zrobią ze „starymi dziadami” porządek[brak przedawnienia za krzywdę ogólnoludzką i sprawiedliwe procesy karne].

Teraz trudno pozamiatać prywatę cwaniaków którzy usiedli majątkowo na terenach Polski i często jako zagraniczny kapitał, są umocowani militarnie z władzami swych krajów. Taki syf zrobił „okrągły stół”[1989] z udziałem sprzedawczyków[SLD/PIS/PO/Wojtyła i kler], których trzeba rozliczyć historycznie i [żywych] karnie.

Jedynie globalne zmiany gospodarcze zmierzające do wywłaszczenia miliarderów i milionerów, mogą dać ulgę ekonomiczną światu i Polakom. Od tego trzeba zacząć, bo 1% ludzkości ma więcej niż reszta. Wyrównanie tej proporcji[reset majątkowy], może być bazą do dalszych przemian w stronę sprawiedliwości społecznej opartej na dystrybucji dóbr według rzeczywistych potrzeb każdej jednostki na świecie, z uwzględnieniem dobra zwierząt i całego środowiska. Tak, by wykorzystując globalne surowce, nowoczesną technologię i ochotniczą pracę reformatorów i pasjonatów, wygenerować majątek społeczny wystarczający dla każdego[to opisałem gdzie indziej].   

W Polsce można oddolnie tworzyć grupy wsparcia, wspólnoty pracownicze/rolnicze, opierając się na wymianie towarowej[bez pieniędzy], szukać rozwiązań jak ominąć restrykcje reżimu, w tym szkolnictwo, czy służba zdrowia. I szukać ekonomicznego ustawienia w taki sposób, by nie krzywdząc innych[rezygnować z rzeczy produkowanych bez uczciwej płacy{„made in China” itd}], żyć z poszanowaniem środowiska i zwierząt[weganizm lokalny, samo produkcja roślin i zbiórki leśne, rzeczy trwałe, minimalizm]. To może być lewica oddolna[samowystarczalność grup produkujących sobie żywność i inne produkty], jako przykłady zrównoważonego funkcjonowania, by cały świat wiedział jak to robić, widząc praktykę u nas. Żyć lokalnie, ale myśleć globalnie i wspierać tylko to, co zmierza w stronę nowoczesnej lewicy.

artykuł w PDF https://megadrive.pl/#/view/file/2zbqk2ybts1dp1f2jdkd/Rewolucja ekonomiczna 2020.11.11b.pdf

Pisma [w PDF] Piotra Kropotkina z pl.anarchistlibraries.net :

https://megadrive.pl/#/view/file/uzezxm0qomuzm4w02tnr/Piotr-kropotkin-do-czego-sie-nadajemy.pdf ;

https://megadrive.pl/#/view/file/e5kmue4rjmv9saehc7wd/Piotr-kropotkin-zdobycie-chleba.pdf ;

Fragment książki Gaston Leval, Wolna Hiszpania. 1936 – 1939 w mp3[moja edycja] z You Tube „Inna Czytelnia”[ youtube.com/watch?v=A2ZtXYrX6sg Wydawnictwo: Bractwo Trojka Tłumaczenie: Iwo Czyż]

https://megadrive.pl/#/view/file/0kwmll4e31aaxqghdogr/Gaston Leval aragońska federacja kolektywów.mp3

ze względu na szacunek do czytelnika, akceptuję tylko komentarze zgodne z charakterem tego bloga[proszę czekać nim zatwierdzę , bo nie zawsze jestem w Internecie]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s