Twój awans wyklucza innych

Co złego w tym[?] że :
„ ktoś ciężką pracą i skończeniem studiów, chce mieć lepiej w życiu. Przecież on ciężko pracuje, a inni jako lenie muszą mieć gorzej, bo to jest sprawiedliwe. Awans społeczny wytworzony jest przez uczciwą pracę i elity mają tylko to, co wywalczyły sobie same z ich przodkami. Dlatego pomysły lewaków, by wywłaszczać burżujów[prawo Janosika], można uznać za barbarzyństwo.”

Tak często myśli Polak, europejczyk i inni.

Najpierw podsumujemy, jakie są skutki takiego klanowego rozumowania.
Ekologiczna ruina planety[nic z tym nie zrobią poza pozorami działań],
gospodarcza zapaść[potworne rozwarstwienie ekonomiczne],
agresja międzyludzka[wraz z posiadaniem broni nuklearnej].

W czasach gdy mamy technologię i wiedzę jak można ustawić gospodarkę i zadbać o obniżenie na ziemi ilości ludzi do miliarda, pojęcie lenistwa[i bezrobocia] staje się staroświeckie[pracy fizycznej i innej ubywa i nie będzie jej więcej].

Źródłem historycznym takiego sposobu myślenia, jest zdziczenie mentalne hord podbojowych[Sumerów, indo-europejczyków i innych], które tysiące lat temu[i potem] zniszczyły cały świat i narzuciły swoje bandyckie zasady, w tym mitologię duchową[męskich bogów] , patriarchat, agresję w stosunku do osób LGBT+ i mniejszości wyznaniowych, okrutną hodowlę zwierząt, kapitalizm i propagandę uzasadniającą podział na pana i niewolnika, wraz z powstaniem szkół mających dać awans nielicznym.

To wszystko jest patologiczne i głęboko niesprawiedliwe, a każdy kto podtrzymuje taki system awansu nielicznych poprzez ogłupiającą szkółkę i inne sztuczki, nie może być traktowany jak dobry człowiek, lecz jak obłudny [pośredni/bezpośredni] wyzyskiwacz budujący piekło na ziemi dla ludzi i zwierząt.
Pchanie się do koryta, to sprawienie że inni się tam nie dostaną , czyli jest to budowanie swej ekonomicznej korzyści na śmierci i bólu całej reszty.

Mówi się przy tym, że biedni w odróżnieniu od bogaczy zasłużyli na taki los.
To jest tylko połowicznie faktem, skoro elita wywyższa się jako predysponowana do czegoś lepszego z powodu swych „wspaniałych zalet”[mamy perspektywę czarno-biedno i białą-elitarną].
A tak naprawdę bogaty wyzyskiwacz, to łajdak stokroć gorszy od tłumu – który choć jest zły, to elity są jakby pomnożeniem zła wszystkich i uznać je trzeba za najgorszy element społeczny[elity wyrastają z tłumu, jako jego esencja, tak jak sok z cytryny].
To oznacza w praktyce, że surowa kara dla elit, nie może być traktowana jako niesprawiedliwość.

Oczywiście należy wykonać reset majątkowy, poprzez likwidację systemu fiskalnego i oddanie ziemi obszarników, całemu społeczeństwu[zamiana wielkoobszarowej własności prywatnej dla nielicznych, na małą osobistą dla każdego].
Również nie można zaniechać w stosunku do najbogatszych, śledztw w sprawie niszczenia środowiska i krzywd wobec ludzi czy zwierząt[tu przedawnienia nie ma].

^

^


~~~~~~~~~~Leń

Standardowe pojęcie „lenia” i „osoby pracowitej”, to ordynarne kłamstwo.
Miało by ono sens, gdybyśmy urodzili się identyczni i w identycznym otoczeniu.
A tak cham, który dostał więcej energii życiowej i wrodzonego sprytu w korzystniejszym środowisku społecznym, nie dość że pcha się do zbrodniczego „koryta” za pomocą wszelkich metod, to jeszcze pogardza tymi, którzy[szczęśliwie] od losu dostali mniej chamstwa i nazywa ich „leniami”. Praktycznie nic od karierowicza nie zależy, wszystko dostał w darze, w tym sposób wyrażania[zakres słownictwa itd], system wartości, światopogląd i [na przykład europejskie] możliwości 21 wieku.

Jakby tak obierać karierowicza niczym cebulę , to na końcu zostanie energia życiowa, którą dostał od poczęcia w łonie matki, jako nie mający nawet mózgu zarodek[zaprogramowany genetycznie].

I jeszcze cwaniak bezczelnie się pyszni, że on coś sam z siebie wypracował i mu się należy luksus[a dla „leni” cham ma w ofercie jedynie śmierć]. A ów „leń” bez studiów na budowie przez rok napracuje się ciężej niż cwaniaczek, który z opłaconymi[lub nie] przez rodziców szkółkami dostał posadkę w prywatnej/państwowej firmie, by siedzieć na stołku.

Choć oczywiście nic za darmo i karierowicz ponosi obciążenie psychiczne, adekwatne do zła jakie czyni społecznie, utrzymując kapitalistyczny wyzysk[jego uśmieszek jest sztuczny].

W tym zbrodniczym systemie, jeśli ktoś nie ma empatii i rozumu, robi dokładnie to, co system wymaga aby wspiął się na szczyt. A system wymaga właśnie utrzymania zbrodniczego stanu rzeczy, w którym garstka cwaniaczków zgarnia 90% majątku społecznego, a większość nie ma prawie nic.

Czyli zamiast obalić ten system, to karierowicz swą ciężką = szkodliwą pracą , robi wszystko, by system trwał.

Czyli to „leń” jest lepszym człowiekiem, niż systemowy cham.

Propagandowe „lenistwo” to ukrycie faktu, że człowiek w tym systemie jest kreowany na takiego, któremu „robić się nie chce”. Jako dziecko ma najczęściej energię , ale potem wchodzi on w depresję braku chęci do działania. Dzieje się tak na skutek złej diety i niewłaściwego trybu życia narzuconego przez system. Potem mamy niszczenie zdrowia psychicznego w szkole. Następnie fatalna praca. I występują inne czynniki niezależne od „lenia”. To jest większość owych „leni”.

A jeśli ktoś faktycznie nie ma ochoty na czyn[po prostu jest chory], to też powinien mieć minimum socjalne, dla dobra ogólnego, by uczyć społeczeństwo miłosierdzia i nie męczyć obrazkami z zagładzaniem innych ludzi[źle to wpływa psychicznie na ogół].

Bajka o tym, że „lenie nakłonią wszystkich do lenistwa” i będzie ruina, nie ma sensu. Wiedzą to ci, którzy przemęczyli się kilka miesięcy na bezrobociu i nie umieli usiedzieć w miejscu. Po prostu człowiek z przyrodzenia ma energię życiową pchającą go do czynów i nie zatrzyma tego garstka „leni”. Wystarczy by system nie niszczył energii życiowej ludzi, to i jeden „leń” nie zarazi nikogo „lenistwem”. A na odwrót, bo większość ludzi bez pasji i czynu, choruje i umiera. Wystarczy tylko to pokazać, odkryć ten stan rzeczy i „lenistwo” stanie się pojęciem złudnym, bardziej jako choroba wrodzonego braku energii życiowej prowadząca do przedwczesnego zgonu[a więc nic atrakcyjnego].

I tak na marginesie, obecnie to właśnie cham u koryta bywa „leniem”, szczególnie jeśli jest dziedzicem fortuny przodków[czyli o co oskarżają biednych, w nich siedzi, przerzucając w ramach psychicznego odruchu swoje zachowania na innych].

Cham, nie dość, że przepycha się łokciami, to jeszcze pogardza tymi, którzy chamami nie są .

Cham jest obłudny, bo ten który siedzi pięć lat na uniwersytecie i udaje osobę kształcącą się , tak by poprzez rozwój psychologiczny „sprawiedliwie awansować”, nie może nie zauważyć, że to jest szwindel, jeśli ma jakiekolwiek poczucie prawdy i nie jest umysłowo zaćmiony. Ja rozumiem, że są naiwniacy, którzy nabrani przez propagandę , poszli na studia . Ale powinni jak część ludzi, uciec stamtąd po około roku. Inaczej świadomie uczestniczą w szwindlu edukacyjnym, tylko po to, by przez to oszustwo dojść do „leniwego” koryta.

I takich krętactw i samo oszustw jest tyle, że kapitalistyczny zbir siedzący na stołku, powinien przestać się wymądrzać i udawać dobrego człowieka, lepszego od „lenia”.

Nie jest lepszy, gdyż zła robota jest gorsza, niż „lenistwo”. Pedofil często musi ciężko pracować, by zwabić dziecko w swą pułapkę . Adolf Hitler też ciężko budował partię nazistowską . Chyba wolimy by pedofil i Hitler nic nie robili.

Tylko dobra [symbiotyczna] praca jest godna pochwały. A ją może wykonywać 95% społeczeństwa w systemie lewicowym- symbiotycznym. Wystarczy dać minimum socjalne dzieciom, nie niszczyć szkolnictwem, a w zamian zapewnić wsparcie w samo kształceniu, otoczyć opieką i stworzyć symbiotyczne pozytywne społeczeństwo patrzące altruistycznie na całość[ludzkość-zwierzęta i środowisko]. Wtedy lenistwo zniknie u 95% osób. A te 5% ludzi obarczonych jakimiś kłopotami psychicznymi trzeba wspierać, jak innych chorych, a nie atakować i nie tępić jak to robiły wcześniej kapitalistyczne dzikusy. Wsparcie społeczne dla tych 5%, to najlepsza terapia jaką można zastosować. Wtedy stopnieje może do 1%.

Również mistycy wycofani społecznie, a aktywni mistycznie, jako około 1% społeczeństwa, muszą być pod szczególną ochroną , gdyż to oni emanują wiedzą o Jedni wszystkich ludzi, o miłosierdziu, o wzajemnej pomocy i jako ludzie nadzwyczaj kreatywni, wspierają rozwój umysłowy całego społeczeństwa. Fizyczna aktywność mistyków/artystów/filozofów jest mniejsza niż reszty, ale zarazem gdy już działają społecznie, to czasem robią o wiele lepszą pracę od wszystkich innych zaangażowanych 24 godziny na dobę.

Jak puzzle, różne grupy są ważne i nie należy mówić że „ucho, oko, noga, czy ręka jest niepotrzebna”[bez wzmacniania etyki, ludzie stają się agresywni i podczas walk niszczą wszystko na ziemi].

^

^

~~~~~~~~~~~~Awans po szkole

Uważam, że kraje skandynawskie dlatego nie są doskonałe i przechodzą trudności, bo nie pozamiatały standardowego szkolnictwa[wraz z patologiami wychowawczymi] i awansu społecznego przez szkółki [oraz nie rozliczyły się ostatecznie z klerem]. Zostawiły mentalny syf i dlatego lewica u nich nie osiągnęła nawet 20% możliwości[takie mamy społeczeństwo, na jakie je wychowamy od dziecka; by lewica mogła się rozwijać, potrzeba człowieka symbiotycznie nastawionego do innych]. Choć oczywiście i tak żyje się tam lepiej[pomijając depresję polarną ], niż w krajach neoliberalnych, choćby dzięki temu, że trochę zreformowali szkółki[przykładowo model fiński].

Wnioski są takie, że dopóki istnieje starodawny model społeczny polegający na podziale na egoistycznych magistrów i okradanych roboli, to nie poprawi się na świecie i oznacza to konflikt, nie rozwiązanie problemów[ekologicznych, ekonomicznych, zagrożeń nuklearnych] i koniec „homo sapiens”.

Ciężka praca nie jest wartością , jeśli buduje się swój egoizm klanowy i [czasami]jeszcze udaje się społecznika.

Taki system awansu[„upchać synalka/córeczkę na stołek przez studia”] uniemożliwia powstanie lewicowej symbiozy. A więc jest to powód biedy i zniszczenia[bo ludzie rywalizują = niszczą się nawzajem, co prowadzi do destrukcji].

Trzeba zmienić myślenie na takie, które zakłada, że:
„co trzeba zrobić, by wszyscy[w tym i ja] mieli lepiej?”.

Jak zadbać o potrzebujących?

W jaki sposób wykorzystać środowisko i technologię by wykarmić ludzkość?

Nie szkółki otępiające ludzi, ale mądrość zdobywana przez samo kształcenie.

Karierowicze po uniwersytetach są zakałą ludzkości.
Im szybciej to zrozumieją i nabiorą pokory, tym lepiej dla nich, a może i oni się przydadzą .
Muszą uznać fatalne położenie w jakim się znaleźli, bo wtedy zdolni do samokrytycznego myślenia, naprawią maksymalnie dużo.
Gdy ktoś tkwi w bagnie, lepiej niech nie wierzga, bo utonie, ale powinien powoli wziąć pomocną dłoń i może zostanie wyciągnięty.
Ja tą dłoń wyciągam i proszę , by taki jegomość dawał świadectwo, że awans przez szkółki to systemowy szwindel. Niech dokładnie opisze jak wygląda ów „awans” i ile zła trzeba zrobić i się nacierpieć, by koryto utrzymać[świadectwo odstraszy innych głupców]. I niech uzna, że drogą do zmian społecznych jest wejście w symbiozę , a nie rywalizacja o stołki przez papierek.

^

^

^

~~~~~~~~Kariera lekarska. Ruina ludzka

Obserwując prehistoryczną sztukę naskalną [jak ta powyżej] , można uznać że człowiek mentalnie niewiele się zmienił. Tylko formy się zmieniają .

Rzeczywistość nie lubi próżni i skoro zdemaskowany katolicki bóg rozpadł się w ateistycznym świecie, to szybko znaleziono zamiennik, robiąc z doktorka i profesorka bożka, a ze szkółek i badań naukowych zdogmatyzowaną religię [wielu lewicowców choruje na tą przypadłość].

Osobiście wolę Absolut[medytacyjne wgłębienie] i wiedzę nieskrępowaną dogmatami, bo to jest rozwój nauki, jako dziedziny myślenia ludzkiego. A to myślenie ma swoje granice, jako ludzkie iluzoryczne projekcje i najmądrzejsi dochodzą do wniosku :
„wiem że nic nie wiem” ,

„im głębsza wiedza ,tym bardziej poznaje się , ile się nie wie[pokora poznawcza]”.

Dobrze obrazuje to obecna niewyrażalna mechanika kwantowa-królowa nauk materialistycznych.

Można więc naukę traktować jak rozwijaną nieustannie koncepcję . A do rozwoju potrzebne jest rozluźnienie, a nie terror płynący ze szkolnictwa/państwa[na przykład dziki atak na ludzi nie uznających teorii Darwina, czy podważających farmację w tym szczepienia].

I nie można obłudnie traktować nauki jak chałturniczego środka do celu, czyli trampoliny do „awansu” ekonomicznego[bo z nauki zrobi się atrapa, jak dziś magistry się prezentują , sztywno wygłaszając wyuczone regułki oderwane od rzeczywistości{wiedza wymaga głodu i bezinteresowności, czystej intencji, inspiracji i uspokojenia psychicznego, a na uniwersytetach tego brakuje i efekty widać}].

Obecny medyk, to właśnie karierowicz[skoczek na pieniądze], muszący uznać szkolne dogmaty będące sumą kompromisów z korporacjami i politykami.

^

Koronny argument[wraz z innymi sprytnymi wymysłami] powielany przez opłacanych trolli, aparatczyków i „użytecznych idiotów” to :
„czy wolałbyś, by leczył cię lekarz bez szkoły?”

Odpowiadam: „tak”[mam na myśli obecny stan rzeczy].

Dziś w Polsce wytworzył się silny monopol z zajadłą cenzurą izby lekarskiej, powodujący zszarzenie służby medycznej dogmatycznie uwikłanej w korupcji farmaceutycznej i uznającej głównie operacje szpitalne oraz tabletki za jedynie słuszne leczenie. Większość lekarzy nie ma powołania, a skończyli studia dla kariery i kasy. Nie są lekarzami , ale sprzedawcami farmaceutyków, wciskając też operacje szpitalne[na tym zarabia się gigantycznie pieniądze].

W tym środowisku doszło do takiej degradacji, że możliwy był proceder „handlu skórami” w Łodzi[sprzedawanie trupa pacjenta do konkretnego zakładu pogrzebowego i by zwiększyć ilość „skór”, trucie pacjentów w karetkach].

Lekarz motywowany pieniędzmi i pozycją , nie będący samoukiem i pasjonatem, musi być fatalnym medykiem.

W społeczności lewicowej nastawionej na symbiozę , lekarzem będzie raczej ten, kto ma powołanie do pomagania innym[pieniędzy nie będzie, a rozbudzona od dziecka empatia społeczna spowoduje chęć wspomagania chorych]. Zamiast sztywnej szkółki, będzie otwarta baza [weryfikowanej przez specjalistów] wiedzy internetowej stale unowocześnianej. Lekarze będą oceniani po efektach, a nie czy mają papierek[ten nie będzie potrzebny].

Ci którzy zdobędą uznanie, w podeszłym wieku staną się nauczycielami zawodu, szukając młodych pasjonatów i tworząc filmy, książki itd, nauczające nowe kadry specjalistów od profilaktyki wspartej leczeniem.

Najlepszym lekarzem jest pacjent samo wykształcony[po wycięciu niszczących wykształcenie szkółek], który stosuje profilaktykę [dietę wegańską , odpowiedni oddech, ruch, słońce, redukcję stresu itd].

Najlepszym lekiem jest symbiotyczne społeczeństwo redukujące stres i dające przyjazne otoczenie[negatywny czynnik psychologiczny jest największym niszczycielem zdrowia].

Najlepszym „badaniem naukowym”, jest wieloletnia praktyka danej grupy osób[podczas zwykłych badań, wytwarza się napięcie skrzywiające wynik].

I lekarz dba najpierw o profilaktykę pacjenta, a inne metody traktuje jako uzupełnienie.

Dziś jest inaczej w systemie bronionym przez głupców i ludzi mających w tym ekonomiczny interes[dlatego występuje taka {opłacana} cenzura w Internecie i mediach].

^

Obecna kardiologia[leczenie chorób układu krążenia{jak udar/zawał}] i onkologia[leczenie raka] mają swoje sukcesy, a jednak bez profilaktyki pacjenta, to właśnie zawały, udary i nowotwory powodują najwięcej trupów w Polsce[250 000 osób rocznie].
Poniżej liczba zgonów Polaków, według „WHO” z 2018 roku[worldlifeexpectancy.com/country-health-profile/poland] :
1.)Choroba niedokrwienna serca[{w tym zawały serca}

121 935 trupów/35.27%]
2.)Udar mózgu[33 739 trupów/9.76%]
3.)Rak płuc[25 494 trupów/7.37%]
4.)Grypa i zapalenie płuc[16 529 trupów/4.78%]
5.)Choroba płuc[15 710 trupów/4.54%]
6.)Rak okrężnicy-odbytnicy[13 804 trupów/3.99%]
7.)Cukrzyca[8 721 trupów/2.52%]
8.)Rak piersi[7 094 trupów/2.05%]
9.)Choroba wątroby[6 514 trupów/1.88%]
10.)Rak żołądka[6 203 trupów/ 1.79%].

Wiele tych chorób[choroby układu krążenia, rak, cukrzyca itd] można leczyć czy opóźniać dietą wegańską i rezygnacją z palenia papierosów oraz rekreacyjnym sportem i medytacją redukującą stres. A polscy lekarze szczują na wegan i nie dają im żyć, i równocześnie palą papierosy i mało u nich ruchu i medytacji[raczej alkoholizm i fatalna dieta].

^

Podczas zarazku korona-wirusa [covid-19] lekarze z politykami nałożyli nam po wyjściu z domu „szmatę[maseczkę]” na pysk[niewydolność oddechowa, ograniczony ruch i dostęp do słońca], kazali niszczyć ręce płynem antybakteryjnym, i czekali na szczepionkę[której wiele osób się boi], równocześnie wymuszając na policji i sanepidzie, by terroryzowała ludzi za nie przestrzeganie [nie za mądrych] reguł podczas „potwornej pandemii”[kary po 30 000 zł za byle co i brutalność policji mającej pretekst do „interwencji” nadużywając prawa].
Odporność na korona-wirusa i inne zarazki, buduje się poprzez redukcję stresu[tu zwiększono strach i kłopoty], świeże powietrze, ruch, słońce[zmniejszono to], redukcję mięsa/nabiału/jedzenia wysoko przetworzonego/tytoniu i alkoholu[ludzie zamknięci w domach więcej palą i piją i biorą „śmieciowe” jedzenie na wynos].

Rozpętanie agresywnej paniki wobec tego zarazku nie tylko zniszczyło ludzi ekonomicznie, ale oblicza się , że z powodu paraliżu[tylko jednym zarazkiem] polskiej służby zdrowia, zgonów przybyło 3 razy więcej w porównaniu do korona – wirusa[bo nie leczą chorób układu krążenia, raka, cukrzycy, zapalenia płuc, problemów z nerkami i wątrobą , depresji itd]. Samobójstwa ekonomiczne /depresyjne mogą też podskoczyć.

Nieustanna dezinformacja medialna

[wywołana przez dziennikarzy, profesorków, doktorków i polityków]

rozbudzająca chorą panikę , doprowadziła do tego, że ludzie w 2020 roku już w nic nie wierzyli i wpadali w obłęd, chwytając się najdziwniejszych teorii spiskowych

[choć intryga korporacji farmaceutycznych i środowisk medycznych wydaje się pewna, skoro zarobią fortunę na osłabieniu ludzkiej odporności i fobii pandemicznej{oni stają się numerem jeden w tematach społecznych i mogą prowadzić krypto reklamę (jak firma Pfizer}}, a politycy mogą chwycić lud za pysk i udawać zbawicieli dla zwiększenia sondaży wyborczych].

To dali nam lekarze po studiach

[liczba ofiar korona-wirusa będzie narastać, bo ludzie są osłabieni restrykcjami, a wiecznie wszędzie nosić maseczek się nie da i trzymać gospodarkę w zamknięciu, a ludzi w domach jak w więzieniu i uderzy po czasie ze wzmożoną siłą , plus liczne ofiary wywołane paraliżem społecznym].

Na szybko wymyślona szczepionka[bez wieloletnich testów] to eksperymenty na populacji ludzkiej[ofiary skutków ubocznych szczepień, ukryje się{nie będzie ich} w mediach zarabiających na reklamowaniu firm farmaceutycznych]. A lekarze często chcą przymusu szczepień[zarabiają na tym].

Zamiast tego, trzeba było połączyć wzmocnienie odporności wrodzonej

[szczególnie pilnować by panika nie niszczyła zdrowia{dotkliwe kary dla mediów jak TVN}, tępić chamstwo policji/sanepidu i zadbać o tereny na rekreację , wypoczynek, dostęp do świeżego powietrza/słońca, sponsorować witaminę „D”, wypłacać zasiłki na jedzenie lepszej jakości]

z dopuszczalną miejscową izolacją

[maski, rękawiczki i dystans w pomieszczeniach zamkniętych{z wyłączeniem osób nadwrażliwych na zatykanie twarzy}, oraz godziny dla seniorów]. Podobnie jak w Szwecji, zastosować szczególną opiekę dla grup ryzyka. Starać się wytworzyć odporność zbiorową na tyle ile to możliwe[podobnie jak z innymi zarazkami na które umiera około 15 000 Polaków każdego roku, a mimo to „strasznej pandemii” się nie ogłasza{dziwna wybiórczość(uprawianie polityki/biznesu na pandemii)}].

I pilnować by „lek nie był gorszy od choroby”, czyli nie niszczyć ludzi ekonomicznie i nie zaniedbywać leczenia innych chorób. By nie okazało się , że na korona-wirusa umrze kilkanaście tysięcy[głównie z powodu osłabienia odporności], a na inne choroby i przez samobójstwa będziemy mieć kilkadziesiąt tysięcy trupów więcej niż zwykle i zarazem jakość życia pogorszy się z powodu wielkiej biedy.

I trzeba zniszczyć kapitalizm, który jest nieporadny w walce z wirusami

[ tu trzeba symbiotycznie współpracować a nie rywalizować i zarabiać pieniążki]

i prowokujący do powstawania nowych odmian zarazków, poprzez znieczulicę w stosunku do zwierząt i ludzi

[odzwierzęca produkcja i osłabieni wyzyskiem pracownicy, to idealne wylęgarnie nowych odmian wirusów],

gdy w pogoni za zyskiem wygrywa nieodpowiedzialność i chciwość tak wzmacniana w tym systemie[ludzkie zło niczym bumerang, przyciąga nieszczęścia].

Powyżej opisane zagadnienia, w tym metody działania oficjalnej medycyny

[pacjent to dla nich „skóra” czyli środek do zarabiania pieniędzy],

chyba wyjaśniają , dlaczego wolę lekarza bez studiów a z efektami, niż medyka z papierkiem i farmacją oraz strzykawką , czy pokrojeniem mnie w szpitalu[na tym{moim nieustannym chorowaniu od skutków ubocznych}zarabiają ].

^

Lekarze powołują się czasem na badania, które przeszły „rygor naukowy”, mają więc być niezaprzeczalnym dowodem, gdyż :

„są intersubiektywne i oparte o prawa logiki, posługując się dedukcją w procesie testowania hipotez.”

Takie wyświechtane regułki tworzono też w vatykanie[katechizm jest tego pełny] i Polska komunistyczna miała piękne plany ale… na papierze.

Fakt jest taki, że można zrobić badania z „rygorem naukowym” i w zależności od zleceniodawcy/sponsora uzyskać wynik jaki się podoba[kwestia dobrania odpowiednich środków i badanych].

Dlatego co rusz wychodzą badania sprzeczne z wcześniejszymi.

Oczywiście są badania zrobione uczciwie i rzetelnie, wnosząc coś do wiedzy o człowieku i zdrowiu.

Ale trzeba uważać, bo w kapitalizmie każdy szwindel jest możliwy.

Gdy firma rybna czy produkująca suplementy, zleci badanie nad przyswajalnością roślinnych źródeł omega3/ALA, to wystarczy że dobierze do badań ludzi z rejonu gdzie spożywa się dużo ryb morskich [ze zwierzęcymi omega3/DHA] i wtedy badania wykażą niską przyswajalność omega3/ALA z siemienia czy orzechów włoskich, co zachęca do spożywania suplementu lub ryb. Podczas gdy inne badania wykazały że weganie nie jedzący ryb, mają 2 razy większą przyswajalność omega3/ALA, podobnie jak kobiety w wieku rozrodczym, szczególnie weganki wyciągają około 10% DHA z ALA.

Jak widzimy „rygor naukowy” był spełniony, a jednak sponsorowane badania wprowadzają w błąd.

Z reguły nie robi się badań na tematy mogące zakłócić monolit ustaleń i interesów farmacji, przemysłu rolnego i medycyny oficjalnej, by się nie narazić i nie utracić posadki.

Badania opierają się na redukcjonizmie rozbierającym człowieka na części, nie uwzględniając często działania na cały organizm człowieka w ujęciu długofalowym. A to oznacza, że wyniki są niepraktyczne.

Trzeba zakończyć paraliżowanie różnorakiego leczenia przez cenzurę izby lekarskiej i terror wycinający alternatywę za pomocą policji, sądów oraz zajadłej[opłacanej] propagandy medialnej[straszenie „znachorami mordującymi pacjentów”].

Wolę efekty mierzalne ilością uzdrowionych, a szkółka[z „badaniami”] ich często nie ma.

Efekty może mieć lekarz samouk pasjonat, nawet jak przeleciał przez szkółkę[i coś tam wyciągnął z niej{choć mógł skądinąd, dziś z Internetu}].

Inny często jedzie na „placebo”[wpływa na autosugestię ] i oszukuje ludzi.

Rozwój medycyny prawie stoi, przez kapitalistyczną korupcję farmaceutyczną i agresję w stosunku do medycyny alternatywnej.

A potrzebne są różne podejścia do leczenia, by po czasie praktyka i efekty dały odpowiedź, co jest najlepsze. A dziś to reżimowi medycy przekonani o swojej nieomylności, eksperymentują na ludziach, wciskając farmację/szpital i czują się bezkarni, gdy efekty są fatalne. Nie są uczciwie rozliczani za błędy, tak jaki inni. Bo mówią że i tak nie ma alternatywy dla ich metod. A nie ma, bo sami ją zniszczyli terrorem[błędne koło].

Podobnie straszono wcześniej muzyków i aktorów, że bez studiów i „potwierdzenia kwalifikacji” będzie tragedia. A tragedią są muzycy i aktorzy po studiach, po prostu słabsi od „amatorów”. To dzieło i efekty weryfikują „kwalifikacje” i nic więcej.
Mogą być komisje badające umiejętności i sądy rozpatrujące skargi na błędy medyczne i inne, ale trzeba rezygnacji z podwójnych standardów oceny i otwarcia na alternatywy[leczenie zdrową żywnością , medytacją itd{jak „dieta Ornisha” w USA}].

Obecny lekarz poświęca bardzo dużo czasu i pieniędzy[rodziców]na szkółkę , która podaje materiał przestarzały, błędny, niepraktyczny i na skutek tego medyk traci wiele lat życia. Faktycznie rozwija go praktyka zawodowa i w przyszłej edukacji należy na nią postawić. Jak pisałem, nauczycielami mogą być głównie lekarze z wielkimi sukcesami. A dzięki Internetowi, mogą nauczać cały świat[szczególnie gdy ludzkość zacznie mówić w jednym języku].

Gdyby nie było alternatywy dla obecnych szkółek, to trzeba by było je pozostawić[ewentualnie trochę poprawić].

Ale skoro są , to „pruskie” szkółki przypominają buciki dla niemowlęcia, z których się wyrasta. Trzeba iść z duchem czasu i zamienić religię katolicką i szkolną , na efektywną samo edukację , opartą na Internecie, podróżach, książkach, praktykach ze stażem itd. Trzeba szukać nowych lepszych rozwiązań, niż te które ewidentnie się nie sprawdzają .

^

^

^

~~~~~~~~~~~~~~Zbrodnia i kara
Sumując, „pruskie” szkoły najczęściej nie podnoszą praktycznych umiejętności[dają niewspółmiernie mniej, niż zainwestowany w nie wysiłek] i awans społeczny poprzez szkolnictwo, można uznać za partactwo niekorzystne dla ludzi[masowo produkuje się partaczy krzywdzących ludzi i równocześnie dostają oni więcej pieniędzy od reszty, co tworzy biedę i rozwijaną z niej przestępczość].

Ciężka praca, ale szkodliwa społecznie, nie może być uznana za powód do wyróżnień i społecznego wywyższenia.

Chorobliwą ambicję trzeba wytępić i zastąpić altruistycznym interesem wspólnym.

Na uznanie mogą liczyć tylko ludzie z efektami[zwiększającymi powszechny dobrostan], choć nie może to powodować ich wywyższania się nad innych[ich dar ma służyć całości, a nie ich interesom ekonomicznym i innym].

Społeczeństwo musi być wyrównane[egalitarne] i dla każdego godne miejsce[poza szkodnikami niszczącymi symbiozę ]. Ale nie jak w krajach sowieckich, gdzie zszarzano jednostkę . Powstanie jedność w różnorodności i [nie krzywdzącej innych] wolności indywidualnej. I nie ogólna bieda, ale powszechny dobrostan, gdy wszyscy staramy się to zdobyć, wiedząc że
„moje bogactwo jest możliwe wtedy, gdy i inni będą je mieli”
i przy takich zasadach ludzie poświęcą całą swoją energię na ogólną poprawę [uznając też skromność i minimalizm dla ochrony środowiska i dbałości o higienę osobistą ].

Awans magistrów odbywa się kosztem samouków i zarazem tworzy się kasta uprzywilejowanych, pilnująca systemu nierównego podziału dóbr i tamująca możliwości rozwoju społecznego likwidującego biedę.

Niech młodzi z tym skończą , bo inaczej większość z nich będzie biedna[a bogacze głęboko nieszczęśliwi], i zagłada ekologiczna wykończy wszystkich.

Każdy kto zło czyni, poniesie konsekwencje, czyli gdy spotka go zło w życiu, nie powinien udawać że jest niewinnie pokrzywdzony[tak robi większość drani].

Zło[wyzysk, obojętność, podłe traktowanie innych czy pośrednie pasożytowanie na wyzysku] nie przynosi dobra dla ludzi, jak oszukują nas neoliberałowie, ale kończy się to tragicznie dla ofiar i jeszcze gorzej dla przestępców, bo rzeczywistość wyrówna wszelką krzywdę w materii i poza nią .

Musi być balans pomiędzy złem i karą , ale głupcy tego nie dostrzegą , żyjąc w swych urojeniach do końca życia.
^

Dopiero na końcu stworzenia i po jego zniknięciu oraz po wyrównaniu krzywd, zło w dobro się obróci.

artykuł w PDF:

https://megadrive.pl/#/view/file/egyvimvtfru76wegez5u/Twój awans wyklucza innych2020.11.19b.pdf

^

ze względu na szacunek do czytelnika, akceptuję tylko komentarze zgodne z charakterem tego bloga[proszę czekać nim zatwierdzę , bo nie zawsze jestem w Internecie]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s